marzycielko
Fanka BB :)
Ja byłam dzisiaj na wizycie, mam dwa pęcherzyki po 13mm w piątek mam następna wizytę jeżeli pęcherzyki będą już gotowe do od razu będziemy wykonywać iui a jak nie to lekarz wyznaczy nam termin
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
@marzycielko jak tam? Była IUI?Ja byłam dzisiaj na wizycie, mam dwa pęcherzyki po 13mm w piątek mam następna wizytę jeżeli pęcherzyki będą już gotowe do od razu będziemy wykonywać iui a jak nie to lekarz wyznaczy nam termin
Jeszcze nie@marzycielko jak tam? Była IUI?![]()
a ty jak sie czujesz ?@marzycielko jak tam? Była IUI?![]()
Z jednego, u nas dodatkową kwestią jest rzadki genotyp, bo obydwoje mamy RH -.a ty jak sie czujesz ?
wy za kazdym razem korzystacie z nasienia jednego dawcy czy różnych ?
Stresuje się ale nie samą iui tylko boje się żeby pęcherzyk może pęknąć za szybko, zawsze podchodziliśmy na cyklu stycznym więc tam wszystko było wiadomo a na naturalnym to różnie może być. Z drugiej strony się stresuje że jak się nie uda to trzeba podejść do in vitro a to też jest stresujące mam różne obawy które nie dotyczą samego procesu ale obawiam się wytykania w rodzinie że na każdej rozmowie o dzieciach będzie to wypominane itp.Z jednego, u nas dodatkową kwestią jest rzadki genotyp, bo obydwoje mamy RH -.
Czuje sie mega spoko, w ogóle jakoś już sie nie przejmuje, po prostu będzie co ma być. Powiedziałam sobie w duchu ze więcej tam nie wracam, chyba ze po bobo nr 2, więc liczę ze to się spełni
Poprzednim razem bolały mnie jajniki kilka dni po zabiegu, teraz nie mam takich objawów.
A Ty jak nastawienie przed? Stresujesz się?
Z trzeciej strony nie chce już dłużej czekać na cud bo męczy mnie to bardzo psychicznieStresuje się ale nie samą iui tylko boje się żeby pęcherzyk może pęknąć za szybko, zawsze podchodziliśmy na cyklu stycznym więc tam wszystko było wiadomo a na naturalnym to różnie może być. Z drugiej strony się stresuje że jak się nie uda to trzeba podejść do in vitro a to też jest stresujące mam różne obawy które nie dotyczą samego procesu ale obawiam się wytykania w rodzinie że na każdej rozmowie o dzieciach będzie to wypominane itp.
Głowa do góry. Moze test na owulacje? Będziesz wiedziała czy idzie ta owulka czy nie.Stresuje się ale nie samą iui tylko boje się żeby pęcherzyk może pęknąć za szybko, zawsze podchodziliśmy na cyklu stycznym więc tam wszystko było wiadomo a na naturalnym to różnie może być. Z drugiej strony się stresuje że jak się nie uda to trzeba podejść do in vitro a to też jest stresujące mam różne obawy które nie dotyczą samego procesu ale obawiam się wytykania w rodzinie że na każdej rozmowie o dzieciach będzie to wypominane itp.
Nie mam testów ale w poniedziałek muszę jeszcze jechać do kliniki zrobić badania przed iui więc może zapytam czy lekarz mnie przyjmie szybko na usgGłowa do góry. Moze test na owulacje? Będziesz wiedziała czy idzie ta owulka czy nie.Ja sobie robię w każdym cyklu, spoko są te Facelle z Rosska, wcześniej używałam takich paskowych tez z Rossmana ale jakoś z tych Facelle jestem bardziej zadowolona.
Tez miałam dużo obaw, że każdy będzie to wypominał, ale stwierdziłam ze po pierwsze nie dzielę się z rodziną szczegółowo naszą historią, a po drugie dla nas najważniejsze jest zostanie rodzicami i mam to serio gdzieś co sobie ktoś myśli jaką droga do tego doszliśmy. Nie narażę świadomie dziecka na poważne obciążania genetyczne.
No to pewnie, usg da pewność takze ja masz możliwość to skorzystaj. Mi ostatnio gin pokazywał nawet ze ten pęcherzyk miał już takie wybrzuszenie i ze lada chwila pęknieNie mam testów ale w poniedziałek muszę jeszcze jechać do kliniki zrobić badania przed iui więc może zapytam czy lekarz mnie przyjmie szybko na usg
Masz rację najważniejsze jest to żeby zostać rodzicemgorzej się czuje na spotkaniach rodzinnych gdzie tylko my nie mamy jeszcze dziecka. Mam nadzieję że już jesteśmy coraz bliżej
![]()