Mam tak samo myślałam o każdym a nie o sobie. Teraz pierwszy raz w życiu zaczęłam chodzić na zwolnienia żeby być na wizycie w klinice bo inaczej się nie da ;p mam koleżanki które wiedzą gdzie jadę i przychodzą za mnie na lekcje. A dyrekcja już mówi "kiedy Pani chce proszę się nie wstydzić brać wolne" oczywiście nie wie dokładnie o co chodzi ale domyśla się bo na zwolnieniach wszytko maTeż jestem nauczycielką ;-) Ale mnie to już spisano na straty... Koleżanka sobie wyliczyła, gdy brałam ślub: wesele w czerwcu, to na macierzyński pójdziesz tak najpóźniej w kwietniu, to wtedy spokojnie mogę Cię zastąpić. Od tamtej pory minęły prawie 3 lata... a o wiele więcej lat minęło od momentu, gdy przejmowałam się uwagami dyrekcji. Myślałam o dobru szkoły, uczniów, kolegów... ale teraz myślę wyłącznie o sobie. Tak jak oni wszyscy :-)