Wczoraj byliśmy u neonatologa naszego na wizycie na kontrolę wzorca ruchu (pani dr od bobathów również jest

ogólnie baaardzo z Jagódki zadowolona, widać było że fajnie jej tak patrzeć na malucha jak się zmienia przez te 21 mscy (neonatologa mamy jeszcze z oddziału). Ogólnie Jagódka pomimo zmęczenia rolę tresowanej małpki przyjęła doskonale i wszystko powiedziała, co tylko umie mówić, pokazała co umie robić itd

Co do stópki która nadal delikatnie ucieka, pani dr kazała zachęcać młodą do chodzenia na palcach. Nie że cały czas, tylko tak jak ma ochotę, zupełnie odwrotnie niż mówiła nam nasza terapeutka, więc chwilowo zgupłam

ale pokazała mi jak się ta Jagódki stópka zachowuje jak stoi na paluszkach i faktycznie coś w tym może być... Więc nie będziemy na nią na razie krzyczeć że ma nie chodzić na palcach

Na pytanie czy ważymy, ja mówię że nie, nie będziemy matki dobijać (22 stycznia - 8700g), ona na to: to ważymy

i co, waga 8900

w tydzień 200g (chyba że różnica w sprzęcie, ale akurat tej wadze bardziej ufam ;-) )
moje dziecko prawie na 3 centylu wylądowało :-)
Następna kontrola to już bilans dwulatka, boziu kiedy mi tak dziecię urosło?!