Moja córka wisiała na mnie 2 miesiące non stop, ale nie podałam MM ani razu, bo zaczelam dużo czytać o tym i wiedziałam, że chodzi jej o potrzebę bliskości.
Jeżeli prawidłowo przybiera na wadze i ma odpowiednią ilość mokrych i brudnych pieluszek to pokarmu masz wystarczająco.
Wydaje mi się, że nie ma wskazania do podania MM. Pewnie dziecko wpadło z wagi w szpitalu i nastraszyli Cię, że nie masz pokarmu, jednak spadek do 10% jest normalny i fizjologiczny.
Popieram pomysł, aby odstawić MM i zobaczyć jak mała przybiera na samej piersi, a na pewno będzie prawidłowo. Podając butle zaburzasz laktację, możesz sprawić, że nie będzie chciała łapać piersi. To, że pije z butli nie świadczy o tym, że jest głodna, a jedynie o tym, że łatwo leci ze szmoczka, więc czemu nie miałaby skorzystać? Aby poleciało mleczko z piersi maluch musi się nieźle napracować, więc butla jest wygodniejsza dla dziecka.
Nie licz ile mleka ona wypija, dziecko najlepiej wie ile potrzebuje, nie żadne miarki. Szczególnie takie zaufanie jest ważne przy KP, po prostu trzeba dawać na żądanie.
Tu możesz poczytać o tym, że laktator nie pokazuje ile masz pokarmu w piersiach, także na to w ogóle nie zwracaj uwagi.
Link do: Uniwersalny przyrząd do mierzenia ilości mleka w piersi
Zgadzam się z większością, bardzo mądre słowa. Chciałabym jednak sprostować kilka rzeczy:
- picie wody nie pobudza laktacji
- herbatki laktacyjne nie mają udowodnionej skuteczności, to bardziej placebo
- piwo nie pomaga na laktację, nawet w tym bezalkoholowym jest jakiś procent alkoholu. Hafija pisze tak:
'1 promil alkoholu we krwi matki to ok. 0,4 promila alkoholu we krwi dziecka. Zawarte w piwie węglowodany mogłyby wpływać na pobudzenie produkcji mleka ale zawarty w piwie w każdej ilości alkohol niestety uniemożliwia takie działanie.
Oznacza to, że picie piwa nie zwiększy ilości mleka mamy – nawet spożycie piwa bezalkoholowego jeżeli zawiera ono jakiś procent alkoholu (w Karmi jest ok 2,5g czystego alkoholu!)'.
Więcej tutaj:
Link do: Karmienie piersią i alkohol