Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Julkę dopadła cholerna infekcja
Wczoraj jechaliśmy na Chrzest z Łodzi do Piotrkowa - mała była tak podekscytowana, że śniadania jeść nie chciała..
W drodze zwymiotowała nam 2 razy - takie wodniste torsje.. ale potem czuła się doskonale i była nawet w Kościele na mszy.
Po 4 godzinach stwierdziłstwierdziła, że jest zmęczona i połozyła się na 2 godziny spać - wstała już z temperaturą 40 stopni
Po czopku z Eferalganu spadła jej gorączka do 37 stopni i pojechaliśmy na izbę przyjęć do szpitala a tam.. 4 dzieci z takimi samymi objawami! Wszystkie zwracające i z gorączką! Czekałyśmy 2 godziny bo w międzyczasie był poród, do którego lekarz musiał isć..
W Kościele Ksiądz mówił o jakiejś epidemii zachorowań u dzieci na taką infekcję w województwie łódzkim.. martwię się czy to nie znowu śródmiąższowe zapalenie płuc - bo tak się właśnie poprzednio zaczynało..
Dobrze że tam nie pojechałam a co roku spędzam wakacje w Tomaszowie Mazowieckim. Trzy lata temu moją 3 miesięczną córkę dopadła. O mało co nie wylądowaliśmy w szpitalu. Coś ten rejon pechowy latem.