Sernik na zimno – przepis wg Kuronia
- Biszkopty na spód blachy (ja kupuję spody biszkoptowe i przycinam na wymiar ;p)
- 2 serki - twarożki po ok.1/2 kg, takie, żeby nie trzeba już było mielić (w sumie, może być jeden kilogramowy ;p)
- 4 żółte galaretki
- 2 czerwone galaretki
- owoce – truskawki, jagody, maliny, czy co kto lubi i ile lubi, mogą być też takie ze słoików lub mrożone
- 100 g cukru pudru
Można to zrobić na małej, okrągłej blasze i wtedy bierze się połowę wszystkiego
Na spód blachy kładziemy biszkopt.
Rozpuszczamy żółte galaretki w połowie wody. Jak zaczynają tężeć, to mieszamy z zimnym białym serem i cukrem pudrem. I znowu, jak zaczyna tężeć, wylewamy go na biszkopty (lub spód biszkoptowy) i do lodówki.
Gotujemy czerwone galaretki. Jak zaczynają tężeć, kładziemy owoce na stężałym serze i wylewamy na wszystko czerwone galaretki.
Wszystko można przyśpieszyć chłodząc galaretki np. w zimnej wodzie w zlewozmywaku.