Katjoshka- może spróbuj Stephena Kinga? Ja go pasjami zaczytuję od deski do deski. Czasami podlatuje pod horror, ale są perełki takie jak Dallas'63- niby podróż w czasie, a jednak kawał świetnej powieści, przecztałam ją 5 razy z rzędu zaraz po zakupie i wracam do niej dość często.Kocham prozę Kinga,ma w sobie jakiś nieodparty urok i magnetyzm, coś jak nawiedzony dom, niby nie wierzymy w duchy, ale jednak nie wejdziemy tam sami po zmroku... :-)
Kolejnym moim ulubionym pisarzem jest Carlos Ruiz Zafon. Ten człowiek włada językiem jak nikt inny. Serdecznie polecam wszystkie jego pozycje, nie jest ich tak wiele, ale warto je znać. Zacznij od Cienia wiatru. Z pewnością trafi na listę twoich ukochanych książek.
William Wharton- różnorodność, wspaniała proza, złożone fabuły. Szczególnie polecam pozycje takie jak "Ptasiek","Al", "Tato" , "Spóźnieni kochankowie" i "Niezawinione śmierci". Pan Wharton, którego udało mi się osobiście poznać i porozmawiać był właśnie takim, jakim widzimy go w książkach, fascynujący, barwny - jak jego książki i obrazy.
Z kryminałów do jakich wracam polecam Tami Hoag "Dead sky".
A i jeszcze moja ukochana pozycja - trylogia Rity Monaldi i Francesco Sorti- Imprimatur, Secretum, Veritas. Szpiegowsko-kryminalna powieść oparta na prawdziwych wydarzeniach z okresu panowania króla-słońce, epidemii dżumy i wojny z Turcją. Majstersztyk, dodatkowo wspomagany przez płyty CD z muzyką z epoki.