makuc
Fanka BB :)
Ogłaszam wszem i wobec, że oficjalnie obrażam się na sklep "STOKROTKA" i moja noga już w nim więcej nie postanie.
Otóż robię dzisiaj zakupy - jakieś pierdoły plus NAN 1. Przy kasie okazuje się, że jest promocja i że jak się dwa NANy weźmie to się tylko 20 zł płaci (o czym z radością poinformowała mnie kasjerka) więc wróciłam po drugie opakowanie (aa co jak dają to trzeba brać
) i okazuje się, że promocja wprawdzie jest ale na NANy 2 i 3 (o czym w/w pani nie miała zielonego pojęcia). Kasjerka po nabiciu ceny zdezorientowana zapytała się innej o co w tym chodzi a ta na to:
"BO MY PROPAGUJEMY KARMIENIE PIERSIĄ!!! (i tak ze 3 razy to powiedziała na całego ryjca aż się ludzie gapić zaczeli) SKORO MATKA MA CYCE TO MA NIMI KARMIĆ SWOJE DZIECKO A NIE MM!!!"
nosz ku***!!! od kiedy panie w sklepie będą decydowały kto i jak powinien karmić plus co jest dobre a co złe? :/
Cała ta nagonka na karmienie piersią jest pożal się boże po prostu i dnia dzisiejszego upewniłam się co do tego w 100%. Dobrze, że miałam dobr humor i zero chęci do sprzeczek. Popatrzyłam się tylko na tego babsztyla, zapłaciłam i poszłam.
Ale za to teraz mam nerwa że HOOOO!!!
Bo:
A) przecież nie wszystkie matki mają mleko (chociaż de facto mają cycki
)
B) nie każda MOŻE karmić własym melkiem (są ku temu różne powody)
C) a co jeśli ktoś musi wyjść z domu na kilka(naście) godzin a nie jest w stanie zabrać dziecka ze sobą i tym bardziej nie może odciągnąć odpowiedniej ilości swojego mleka?
Czy którakolwek z tych "mądrych" i propagujących karmienie WYŁĄCZNIE CYCKIEM osób bierze takie coś pod uwagę?
zamykam wywód.
[edit]
od dzisiaj oficjalnie rozpoczynam karmienie mieszane. Amen.
Otóż robię dzisiaj zakupy - jakieś pierdoły plus NAN 1. Przy kasie okazuje się, że jest promocja i że jak się dwa NANy weźmie to się tylko 20 zł płaci (o czym z radością poinformowała mnie kasjerka) więc wróciłam po drugie opakowanie (aa co jak dają to trzeba brać
"BO MY PROPAGUJEMY KARMIENIE PIERSIĄ!!! (i tak ze 3 razy to powiedziała na całego ryjca aż się ludzie gapić zaczeli) SKORO MATKA MA CYCE TO MA NIMI KARMIĆ SWOJE DZIECKO A NIE MM!!!"
nosz ku***!!! od kiedy panie w sklepie będą decydowały kto i jak powinien karmić plus co jest dobre a co złe? :/
Cała ta nagonka na karmienie piersią jest pożal się boże po prostu i dnia dzisiejszego upewniłam się co do tego w 100%. Dobrze, że miałam dobr humor i zero chęci do sprzeczek. Popatrzyłam się tylko na tego babsztyla, zapłaciłam i poszłam.
Ale za to teraz mam nerwa że HOOOO!!!
Bo:
A) przecież nie wszystkie matki mają mleko (chociaż de facto mają cycki
B) nie każda MOŻE karmić własym melkiem (są ku temu różne powody)
C) a co jeśli ktoś musi wyjść z domu na kilka(naście) godzin a nie jest w stanie zabrać dziecka ze sobą i tym bardziej nie może odciągnąć odpowiedniej ilości swojego mleka?
Czy którakolwek z tych "mądrych" i propagujących karmienie WYŁĄCZNIE CYCKIEM osób bierze takie coś pod uwagę?
zamykam wywód.
[edit]
od dzisiaj oficjalnie rozpoczynam karmienie mieszane. Amen.
. A co do promocji, to ja już dawno zauważyłam(np. w tesco),że jak jest promocja na mleko, to od "dwójki". Jeszcze kiedyś w gazetce przy takiej promocji przeczytałam,że dana firma produkująca mleko propaguje karmienie piersią!
Dlaczego kobiety nie karmiące piersią są wszędzie pokrzywdzone?