reklama

Kącik małego smakosza

reklama
u nas chyba wrócił apetyt na obiadki na szczęście :-)
ale niestety jak na razie tylko na te kupne. wszystko byłoby ok, bo nie lubię gotować, ale te ich ceny...
 
u nas chyba wrócił apetyt na obiadki na szczęście :-)
ale niestety jak na razie tylko na te kupne. wszystko byłoby ok, bo nie lubię gotować, ale te ich ceny...
Ogromnie się cieszę, że apetyt wrócił a jak kupki?
Oliwia tych słoików w ogóle nie chce jeść więc muszę jej gotować, też ma ogromny apetyt i takie ilości zjada że chyba nadrabia straty po chorobach.
Makuc, Alicja i jak pasta wyszła? Smakowała Waszym Dziewczynkom?
 
Natolin u Nas po tym wirusie tak było, po syropkach tak było. Dietkę miała, dużo ryżu z marchewką jadła i się uregulowało. Teraz fakt jest więcej kup (dziennie) więc albo zęby albo po prostu dlatego że więcej je. Kupki są normalnej konsystencji więc jest już wszystko w normie. Chyba też ten probiotyk pomógł w tym wszystkim (Diclofor 30)
 
reklama
KANIA pasta niestety Alicji nie posmakowała :-( [ale mi i owszem;-)] no i rady MARGERRITY też nie poskutkowały. MM z owocami też jest fuj :no::crazy: nawet próbowałam Młodą podejśc w ten sposób, że budyń na mm dostała i co? i oczywiście beee a jak dla próby tak samo tylko z normalnym mlekiem zrobiłam to jadła :sorry2:
NAT cieszę się, że Pudziankowi apetyt wraca. Widzisz, u Was miłość do kupczych obiadków wróciła a u nas odwrotnie... :confused::nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry