Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dzięki,pomyślałam o bierzących zdięciach bo teraz nie będziemy za często w Polsce a tak to babcie będą miały wnusia na bierzaco.Przed narodzinami Victora jezdzilismy raz w miesiącu na weecked a teraz nie chce małego męczyć i jedziemy jak jest dłuższe wolne,niestety jest to rzadko.
Ale mam pomysł na kalendarz w przyszłym roku. W styczniu - zdjęcie ze stycznia, w lutym - z lutego.
Wszystko w odpowiedniej scenerii dopasowanej do pory roku. Na razie pogoda mi to jednak psuje. Ale czekam na śnieg.
Skonczylam w koncu kalendarze. Kazdy jest inny, ale pokaze Wam jeden z nich. Nie mam przy sobie ostatecznej wersji, wiec nie zwracajcie uwagi ze sa rozne wielkosci zwojow, te same fotki i napisy na backgroundach - docelowo tego nie ma
Dziek dziewczyny :-)
A wiecie jaki numer - na maxa sie zdziwilam bo drukowalam w domu na zwyklej atramentowce, kupilam tylko extra papier foto i kalendarz wyszedl pierwsza klasa!! Autentycznie wyglada jak zdjecia wywolywane w studio. Zuzylam tylko caly toner, ale co tam, babcie sie uciesza (chyba) ;-)
Ja zamówiłam takie 4 kalendarze przez net (wyszło ok 200zł w sumie), każdy trafi bezpośrednio do dziadków Julka i do jego pradziadków, bo wszyscy mieszkają daleko i się nie zobaczymy.