reklama

Karmienie butelką

A ja twardo cyc, cyc i tylko cyc. Na szczęście nie męczę się tak w nocy...może to wynika z tego, że mam świadomość, że mogę spać rano tak długo jak mam ochotę z przerwami na karmienie. :-)
A jak mała nie daje mi rano spać, to i tak jakoś się potrafię zmobilizować...jej uśmiech jest tysiąc razy skuteczniejszy od wszystkich budzików świata:)
A co do tego poświęcenia. Wszystko można obejść, przywiązanie cycka do dziecka też. :tak::tak::tak:
Ja, jak Alicja miała 4 tygodnie poszłam na imprezkę. Babcia czyniła swoją powinność z butelką pysznego, odciągniętego wcześniej mlesia a ja dylałam na imprezce z całą bandą znajomych i przyjaciół.No i zaspokoiłam tym samym ogromną chęć wyszalenia się. Przynajmniej na trochę...znów mi coś po głowie ostatnio zaczęło chodzić....no, ale jak od jutra zacznę odciągać mlesio, to może do soboty uda mi się uzbierać wystarczającą ilość by zniknąć na całą noc:) Ostatnio Alunia przespała cały czas mojej nieobecności więc jakoś wyrzutów sumienia że mnie przy niej nie ma nie mam:cool2:
 
reklama
Gapcio - to gratuluję!:-D Ja nawet nie zdążyłabym się ubrać a oczy byłyby jak 5 zł....:-D Teraz też nie chce spać...:sorry: zasypia już drugi raz- podrzemie z 15 min i znów oczy wielkie...:sorry:
 
u nas to samo - mały o 6 domaga się kąpania , trochę poprzeciagam ale on nie daje sie oszukać- więc jest kąpiel , potem mleczko - mały zasypia , ale tylko na pare minut , góra pół godziny . Więc potem dokarmiamy się tak do ok. 9- 10 , aż w końcu zasypia na dobre, ale co się namęczymy wieczorem to szkoda mówić. Teraz nabrałam go ,że jest na spacerku - czyli ma spacer po pokoju- ubrałam go , położyłam w wózku , otworzyłam okno i śpi już 2 godziny aż mi się już nudzi
 
He he tez tak próbowałam Henrietta ale Julka cwaniara musi czuc że jedzie...po spacerze jak wracamy do domu to tez tak robię. Przenosze gondole do pokoju otwieram okno i dosypia...oj chcialabym aby tez tak dawała sie oszukiwac tym bardziej że szkocka pogoda coraz gorsza :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry