• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie piersia - dieta, problemy

Anii jest mnustwo preparatów na uspokojenie ziolowych , z mocniejszych np. Valerin forte. Nic oprócz ziolowych specyfików nie mozesz brac.Jak pójdziesz do apteki to ci pomoga wybrac, ale wydaje mi sie ze musisz odpoczac i sie zrelaksowac, a takie ziolowe preparaty wtedy ci pomoga (dzialaja bardzo slabo). Postaraj sie wyluzowac i nie zamartwiac sie tak. Popros kogos kto ci pomoze w domowych bowiazkach i zajmie sie dzieckiem, a ty zrob cos dla siebie, cos co ci daje przyjemnosc i pozwoli ci sie zrelaksowac. A wtedy ból glowy na 100% przejdzie. Anii trzymaj sie;-) Pozdrawiam;-)
 
reklama
Anii sprobuj pociwiczyc joge? mi pomaga wczesniej czasem mialam migreny teraz wiadomo nie lykne ketonalu...dzis chomis dostal kleik ryzowy 30ml zjadl; z tego ok 15 a reszta na sliniaku bede musial cos wymyslic na to wyplowanie.....a nutramigenu nadal nie chce wstreciuszek...:tak:
 
Ciekawe ile jeszcze z nas karmi piersia?
Ja pomalu wymiekam. Mam problemy ze zdrowiem i dzis zapytam o modyfik. i jak tylko pediatra pozwoli bede pomalu prpponowac Kubie butle. Pol roku tez dobre :-)
 
a u mnie powoli karmienie cycem idzie w odstawkę. staram się karmić Lilkę piersią tylko na noc, na sen i raz w nocy ewentualnie z samego rana. w dzień teraz koniec z cyckami tylko że Lili trochę trudno to zaakceptować, zwłaszcza przed drzemką, bo zazwyczaj zasypiała z cyckiem. czasami wymiękam i daję cyca dla swiętego spokoju /tak się drze/ ale np dziś byłam twarda i raczej tak będę starała się utrzymać. a powoli i nocne karmienie pójdzie w odstawkę...jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie i jak ale będę się starała...
 
ja jeszcze karmie ale maze aby przestac a karmie dlatego bo marta nie chce pic mleka modyf. i czekam az wroce do Londynu to jej jakies wybiore dla alergikow bo nie chce jej przyzwyczajac do jakiegos pl bo wracamy 23 czerwca i zaraz musialabym zmieniac wiec jakos dotrwam:-p, ale tez karmie tylko w nocy rano i wieczorem a w dzien kaszki warzywa i owoce w ruch:-D
 
Cynamonka...ja bym sie bala. Kurcze a moze ja jestem za wrazliwa. No nic...dzis dalismy pierwszy raz modyfikowane, narazie malutko jutro damy troszke wiecej...
W kazdym razie ciesze sie Aniu ze Kubie nic nie jest :-)
 
reklama
Ja fasolke tez juz dawno wciągałam. Mam dosyć odmawiania sobie wszystkiego, bo karmię. Jem więc, a Kubuś już przywykł. Sam wczoraj poraz pierwszy dostał warzywa z mięskiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry