reklama
  • Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkiej Nocy. Rodzinnych, pogodnych, pełnych harmonii i miłości. Niech wszelkie trudności odejdą w zapomnienie, a towarzyszy Ci uśmiech, radość i spełnienie. ania ślusarczyk i team babyboom

Karmienie piersią przy teściowej

Mamafasolki

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Sierpień 2018
Postów
1 678
Rozwiązania
6
Niestety nie mamy w domu drzwi od pokoi zamykanych na klucz, nigdy nie było to do niczego potrzebne :( jedynie łazienkę, ale nie wyobrażam sobie siedzieć tam pół godziny i karmić dziecko, nie ma miejsca i warunków.
Gdyby teściowa mieszkała bliżej i mogła po prostu przyjść i wyjsc kiedy chcemy to nie miałabym problemu z tym, żeby po prostu ją wyprosić, ale mieszka pół dnia drogi od nas i przyjeżdża raz na kilka miesięcy na parę dni- zawsze jest to planowane dużo wcześniej. Na szczęście nie sypia u nas tylko u moich rodziców (zgodzili się pomóc w taki sposób), ale wiadomo, że całe dnie spędza już u nas. Nie wyproszę jej z domu, bo co będzie miała ze sobą robić w obcym mieście tyle km od siebie? Nie wróciłaby nawet sama do domu, bo stacja PKP jest w innym mieście i trzeba tam ją zawieźć samochodem.

Naprawdę tak łatwo zerwałybyście kontakty z teściową? To jednak jest matka mojego Męża, bliska osoba, cieżko przestać się z nią spotykać. W dodatki jest osobą samotną- nie ma męża ani innych dzieci. Od spotkania do spotkania minie tyle czasu, że zdążymy jakoś ochłonąć i nie miałabym serca zupełnie się od niej odciąć, nawet jak jest tak trudna. Chciałabym znaleźć jakieś rozwiązanie. Mąż na szczęście jest w 100% po mojej stronie, ale dla niego to też jest trudna sytuacja- musiałby ją chyba siłą trzymać żeby nie poszła za mną. Może jest jakiś sprytny sposób na babę, o którym nie pomyslałam? :)
Jeśli nie respektuje Ciebie nie miałabym wyrzutów. Możesz zawsze odbierając z dworca powiedzieć że takie i takie zasady panują i ma wybór : kawa na mieście albo dnie u Was na waszych zasadach...

Możesz też... Wejść i zacząć robić jej zdjęcia w kąpieli, na toalecie etc... Przecież każdy robi kupę, a ty jej nie fotografujesz, a czynność :D

Serio - mąż musi tu wkroczyć, albo Ty musisz znaleźć sobie na czas jej wizyty kogoś kto Cię przygarnie, a do domu na chwilę...
 
reklama

Galadriela

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Styczeń 2012
Postów
1 471
Rozwiązania
0
Niestety nie mamy w domu drzwi od pokoi zamykanych na klucz, nigdy nie było to do niczego potrzebne :( jedynie łazienkę, ale nie wyobrażam sobie siedzieć tam pół godziny i karmić dziecko, nie ma miejsca i warunków.
Gdyby teściowa mieszkała bliżej i mogła po prostu przyjść i wyjsc kiedy chcemy to nie miałabym problemu z tym, żeby po prostu ją wyprosić, ale mieszka pół dnia drogi od nas i przyjeżdża raz na kilka miesięcy na parę dni- zawsze jest to planowane dużo wcześniej. Na szczęście nie sypia u nas tylko u moich rodziców (zgodzili się pomóc w taki sposób), ale wiadomo, że całe dnie spędza już u nas. Nie wyproszę jej z domu, bo co będzie miała ze sobą robić w obcym mieście tyle km od siebie? Nie wróciłaby nawet sama do domu, bo stacja PKP jest w innym mieście i trzeba tam ją zawieźć samochodem.

Naprawdę tak łatwo zerwałybyście kontakty z teściową? To jednak jest matka mojego Męża, bliska osoba, cieżko przestać się z nią spotykać. W dodatki jest osobą samotną- nie ma męża ani innych dzieci. Od spotkania do spotkania minie tyle czasu, że zdążymy jakoś ochłonąć i nie miałabym serca zupełnie się od niej odciąć, nawet jak jest tak trudna. Chciałabym znaleźć jakieś rozwiązanie. Mąż na szczęście jest w 100% po mojej stronie, ale dla niego to też jest trudna sytuacja- musiałby ją chyba siłą trzymać żeby nie poszła za mną. Może jest jakiś sprytny sposób na babę, o którym nie pomyslałam? :)
Sposob na babe ktora syn musi trzymac sila zeby dala spokoj jego żonie? Sorry ale dla mnie to jest kompletnie abstrakcyjna sytuacja. Kobieta ma nad Wami jakas wladze psychiczna skoro nie potraficie sobie z nia poradzic...Tu trzeba postawic sprawe jasno. Jest Waszym gościem i albo szanuje w Waszym domu Wasza intymnosc albo do widzenia . Osobiscie wolala bym nie trzymac kontaktu niz trzymac w imie czego? Bo wypada?
No ale kazdy jest inny. Niech maz sie jej postawi bardziej ..innej rady nie mam
 
Dołączył(a)
30 Sierpień 2018
Postów
9
Rozwiązania
0
Sposob na babe ktora syn musi trzymac sila zeby dala spokoj jego żonie? Sorry ale dla mnie to jest kompletnie abstrakcyjna sytuacja. Kobieta ma nad Wami jakas wladze psychiczna skoro nie potraficie sobie z nia poradzic...Tu trzeba postawic sprawe jasno. Jest Waszym gościem i albo szanuje w Waszym domu Wasza intymnosc albo do widzenia . Osobiscie wolala bym nie trzymac kontaktu niz trzymac w imie czego? Bo wypada?
No ale kazdy jest inny. Niech maz sie jej postawi bardziej ..innej rady nie mam

Utrzymywać kontakt- w imię tego, że jest matką mojego męża i babcią córki. To nie koleżanka tylko rodzina, a rodziny jak wiadomo się nie wybiera. Uważam, że córka ma prawo do kontaktu z dziadkami z obu stron w przyszłości, jeśli tylko będzie tego chciała. A teściowa jednak urodziła i wychowała mojego męża (i jest jego jedyną bliską rodziną), fakt że na starość jej „odwala” nie jest dla mnie wystarczającym powodem żeby zerwać kontakt. To jest już stara kobieta, 15 lat starsza niż np. Moi rodzice, z którymi umiem się dogadać nawet jesli nie zgadzamy się w wielu kwestiach. Uważam, że dziecko ma wobec rodzica jakiś obowiązek za lata trudu i wychowania, dlatego zerwanie kontaktu nie jest dla mnie sposobem tylko ucieczką. A szukam jednak sposobu.

Może jakoś dorobimy zamek do drzwi pokoju córki albo naszej sypialni, musi się dać to zrobić.
 

Mamafasolki

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Sierpień 2018
Postów
1 678
Rozwiązania
6
Utrzymywać kontakt- w imię tego, że jest matką mojego męża i babcią córki. To nie koleżanka tylko rodzina, a rodziny jak wiadomo się nie wybiera. Uważam, że córka ma prawo do kontaktu z dziadkami z obu stron w przyszłości, jeśli tylko będzie tego chciała. A teściowa jednak urodziła i wychowała mojego męża (i jest jego jedyną bliską rodziną), fakt że na starość jej „odwala” nie jest dla mnie wystarczającym powodem żeby zerwać kontakt. To jest już stara kobieta, 15 lat starsza niż np. Moi rodzice, z którymi umiem się dogadać nawet jesli nie zgadzamy się w wielu kwestiach. Uważam, że dziecko ma wobec rodzica jakiś obowiązek za lata trudu i wychowania, dlatego zerwanie kontaktu nie jest dla mnie sposobem tylko ucieczką. A szukam jednak sposobu.

Może jakoś dorobimy zamek do drzwi pokoju córki albo naszej sypialni, musi się dać to zrobić.
Dziewczyno, ale co to za kontakt? Moja koleżanka też tak uważała dopóki dzieci nie zaczęły mówić na nią głupia matka i nie kupiły pakietów tv za kupę kasy jak dziadek pilnował z zakazem oglądania ..

Co innego pomoc czy wsparcie - ok, a co innego jej wtrącanie się w Wasze życie i zero szacunku dla Ciebie... Nikt nie mówi o zerwaniu kontaktu, ale o tym, że skoro jest gościem w Waszym domu, to na Waszych zasadach. Co innego pomoc finansowa, rozmowa telefoniczna czy odwiedzanie jej, a co innego rewolucja bo tak...
 
Dołączył(a)
30 Sierpień 2018
Postów
9
Rozwiązania
0
Dla mnie zerwanie kontaktu to nie asertywność tylko ucieczka. Od początku mowię wprost, że jej zachowanie mi nie pasuje, nie siedzę cicho. Za każdym razem staram się podać racjonalne argumenty i dosadnie przedstawić swoje stanowisko i niezadowolenie. Próbuje coraz to nowych sposobów, niestety na razie zawodzą.

Podsunęłam Mężowi pomysł na zamek w drzwiach, powiedział że bez problemu założy taką prostą zasuwkę od środka u nas w sypialni, zobaczymy jaka będzie reakcja jak po prostu będę się zamykać tam z dzieckiem :)

Na początku małżeństwa miałam dość wrogie podejście do teściowej, albo przynajmniej „chłodne”, ale odkąd sama zostałam mamą można powiedzieć, że zmiękłam. Widzę ile czasu, cierpliwości, pracy i miłości pochłania wychowanie dziecka i nabrałam dużego szacunku do innych mam. Teściowa też przecież te 30 lat temu była w mojej sytuacji i nie było jej lekko, szczególnie że była sama. Może uda mi się przypomnieć jej jak to jest być młodą mamą i co się wtedy czuje.
Nie chcę wojny.
 

Mamafasolki

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Sierpień 2018
Postów
1 678
Rozwiązania
6
Dla mnie zerwanie kontaktu to nie asertywność tylko ucieczka. Od początku mowię wprost, że jej zachowanie mi nie pasuje, nie siedzę cicho. Za każdym razem staram się podać racjonalne argumenty i dosadnie przedstawić swoje stanowisko i niezadowolenie. Próbuje coraz to nowych sposobów, niestety na razie zawodzą.

Podsunęłam Mężowi pomysł na zamek w drzwiach, powiedział że bez problemu założy taką prostą zasuwkę od środka u nas w sypialni, zobaczymy jaka będzie reakcja jak po prostu będę się zamykać tam z dzieckiem :)

Na początku małżeństwa miałam dość wrogie podejście do teściowej, albo przynajmniej „chłodne”, ale odkąd sama zostałam mamą można powiedzieć, że zmiękłam. Widzę ile czasu, cierpliwości, pracy i miłości pochłania wychowanie dziecka i nabrałam dużego szacunku do innych mam. Teściowa też przecież te 30 lat temu była w mojej sytuacji i nie było jej lekko, szczególnie że była sama. Może uda mi się przypomnieć jej jak to jest być młodą mamą i co się wtedy czuje.
Nie chcę wojny.
Nie możemy liczyć, że inni się zmienią...

A co zrobisz, jak ona będzie walić w drzwi?
 
Dołączył(a)
30 Sierpień 2018
Postów
9
Rozwiązania
0
Myślałam jeszcze o tym żeby skłamać, że lekarz prowadzący dziecko nam zalecił ograniczenie bodźców podczas karmienia, bo jak mała się rozprasza to połyka dużo powietrza i ją potem boli brzuszek.
Ona w lekarzy wierzy jak w jakąś świętość, więc może by podziałało, ale czy to w ogóle trzyma się kupy?
 
reklama

Mamafasolki

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Sierpień 2018
Postów
1 678
Rozwiązania
6
Myślałam jeszcze o tym żeby skłamać, że lekarz prowadzący dziecko nam zalecił ograniczenie bodźców podczas karmienia, bo jak mała się rozprasza to połyka dużo powietrza i ją potem boli brzuszek.
Ona w lekarzy wierzy jak w jakąś świętość, więc może by podziałało, ale czy to w ogóle trzyma się kupy?
I usłyszysz, że ONA JEJ NIE ROZPRASZA przecież...

Proszę Cię... chcesz się TŁUMACZYĆ ? gdyby jeszcze chodziło o pierś, ok... można zacisnąć zęby... Ale piszesz, że mała się rozprasza etc... Pobędzie u Was kilka dni, a Ty będziesz miała problem z powrotem do normalności w karmieniu...

Rób, jak uważasz, ale nie licz, że zamknięcie, prośby czy cokolwiek pomoże... Musisz być asertywna, wyznaczać granice i ich respektować. Bo za chwilę powie, że wprowadzi się do Was na miesiąc, aby pomóc i co zrobisz?
 

Podobne tematy


Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

Znajdź chwilę dla siebie – konkurs z Dove na Dzień Kobiet

Zgłoszenia przyjmujemy do 21/03/2019

Test

Przetestuj X-Fly, wózek marki X-lander

Zgłoszenia przyjmujemy do 30/04/2019

Test

Przetestuj zestaw do karmienia marki Yoomi

Zgłoszenia przyjmujemy do 30/04/2019

Nowe pytania

Do góry