reklama

Karmienie piersią

strip kopnij męża ode mnie ;-) faceci to na pewno ciężko myślą...
monimoni zaraz zostaniemy zjechane za zaśmiecanie wątku, ale sprowokowałaś mnie :-) faktycznie jestem leniem i jestem nieciekawa, ale ja się nigdy nie nudzę ;-)
 
reklama
Ja właśnie po karmieniu cyc x2 - to apropo wątku ;)

Natolin: pytałam bo mój M. stwierdził, że kogoś mu przypominasz ;) Oczywiście miał na myśli mnie. Z tym, że ja lubię gotować ale nienawidzę sprzątać i kocham spać :)
 
Szczerze współczuję, ja daję z piersi ok 22-23 i śpi do 6-7 zawsze. A ja straszny śpioch jestem więc nie wyobrażam sobie inaczej :)
Przepraszam, że tak bez przywitania, ale od dłuższego czasu jestem wierną czytelniczką Październikówek i właśnie mam problem...Karmię piersią a na noc butlą ze ściągniętym mleczkiem. Moja córcia karmiona jest zwykle ok.21 tym ściągniętym mlekiem i od jakiś dwóch tygodni śpi właśnie do 6-7 bez pobudek. Niby super... Jest jednak jedno ALE: moje piersi nie wytrzymują tego czasu :-( a jak ściągnę np. o 4:00, to ciągle myślę żeby nie obudziła się wcześniej bo nie będę miała wystarczająco pokarmu i będę dokarmiała moim z butli, a ja znowu będę miała za dużo w piersiach i takie błędne koło. Zaznaczę, że Mała zjada na raz ok 220 mojego więc ma mnie co martwić :-( Tak więc moje pytanie do monimoni : jak Ty sobie z tym radzisz? Czy piersi się jakoś przyzwyczajają do tak długiej przerwy?
 
dzisiaj w nocy pierwsza proba. I schemat sie nie zmienil:/ po butli mm ok 21 pobudka o 2(jak wczesniej po cycku), potem tatus dal butle z moim mlekiem i pobudka po 2,5 h. Czyli jak zwykle. Widze, ze poki sama z tego nie wyrosnie, moje kombinacje nic nie dadza i trzeba sie pogodzic z nocnym wstawaniem:))

moriam - nasze kombinacje tez niewiele daly. Daje teraz butle na noc o 20.15 i potem kolejna kolopolnocy,zeby miec pewnosc,ze 100 za kazdym razem sciagnie - sciaga. Ale ostatnio byla pobudka juz po 2 godzinach...Czyli tak, jak piszesz- musza z tego wyrosnac.
Przyjacioka, ktora ma 13 miesiecznego synka wstaje do tej pory 2 razy w nocy do niego i mowi, ze to nie jest kwestia najedzenia, tylko charakteru dziecka, tudziez potrzeby przytulenia sie do mamy w nocy :-) Czyli mamy przegwizdane:-)

strip - tez jestem zombie w dzien i fukam pod nosem na wszystko, bo NIENAWIDZE sie nie wyspac, bo KOCHAM spanie.

natolin - no wlasnie ja chodze zla i tylko kombinuje, jak i gdzie sie tu kimnac.
I tak jak Ida, pasuje do Twojej charakterystyki :-)
 
A moja mała jadła co 3 godziny w nocy, a nawet 2 razy jej się zdarzyo co 6 godzin, a od świąt jej się odmieniło i budzi się co 1,5-2h, ja już nie mam siły, a co najgorsze nie chce brać butli więc nie da rady inaczej niż z cycka :-(
 
moja ostatnio jak sie budzi to cycka nei chce- zlosci sie ze za powoli leci://// no to trudno, butla 150 peka w 5 minut i tak jak dzisiaj zjadla bez otwierania oczkow:)))) ostatnio w ogole malo z cycka karmie prawie wcale bo moje dziecko ma wymagania ze musi byc duzo i natychmiast a nie "pracowac" zeby lecialo, tak wiec sciagam mleczko puki mam, a mimo ze mam malo pokarmu to lekarz powiedzial ze chyba mam dobre mleko bo mloda nie zachorowoala jak maz byl totalnie chory a ja druga zalapalam syfa. no i chyba pozywne tez musi byc bo jak pociagnei z butli moje mleko 60 to wtedy z butli drugiej doje tak z 70 albo nieraz 50. jak daje sztuczne bez cycowego mleka to potrafi 120-150 wciagnac. puki co nie zmuszam mlodej do cyca, nie chce to nie, wazne ze dostaje co powinna.
 
reklama
Dziulka-moja tez się wkurza,jak jej słabo leci z cycusia.Tylko ja nie mogę jej dać zwykłego mm.Trudno,jakos się przemęczymy,dopóki nie będę mogła jej dokarmic innym jedzonkiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry