kroma
Fanka BB :)
Ja jak urodziłam córkę, to po cc miałam taki wilczy apetyt, że jadłam wszystko, no i po jakiś dwóch tygodniach mała dostała kolek. Przynajmniej mi się tak wydawało, że to kolki, bo ryczała całą noc, a potem się przestawiła na dzień. Położna mi poradziła odrzucić smażone, słodkie, owoce. I tak nie pomogło. Okazało się, że mała ma kolki z przejedzenia i chytrości. Musiałam jej cycka zabierać i dopajać herbatką koperkową. I jak miała niecałe 3 m-ce z dnia na dzień przestała płakać. Do tej pory jest łakoma i je za dwóch.
- postanowiłam, że to może nie kolka, a po prostu ból brzuszka z głodu, bo mała leniwie ssie wieczorem. Wiec przystawiałam ja "na rzadanie" czyli co ok 2 godz. wliczając początek jedzenia. I udało się! Zero płaczu! wiec może to jednak z głodu. Dziś kupimy mieszankę i będziemy ja dokarmiać po cycu może to da taki sam efekt i choć trochę pośpie.. bo tej nocy budziła mnie co godzinę z minutami
ale co tam, nawet nie wiecie jak mi ulżyło: wreszcie nie płakała, wreszcie ją nie bolało..