Miki soczki owocowe lubi, na razie robimy kombinacje jabłko-marchew-maliny (te ostatnie hodowane we własnym ogródku), ale tylko ze świeżych owoców. Chociaż wczoraj nie wypił, bo chyba był za kwaśny (samo jabłko)... A dziś może kaszka?.. Ostatnio jadł trochę łyżeczką, ale za wolno szło więc był nerw i skończyło się na butli :-)
Oho, pobudka...