• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Karmienie

dałam wczoraj kaszkę, najpierw wciągnął jeden słoik i krzyczał o jeszcze więc dorobiłam w tym samym słoiczku 2/3.Zjadł to wszystko poszedł spać i matka miała wizje jak śpi mega długo.
Obudził się w nocy, patrzę na zegarek 3.30, myślę sobie -spoko, to jednak dłużej śpi po kaszce. Wracam do wyrka, kontrolnie zerkam na zegarek a tam 23.35 :-D:-D:-D więc kaszka na spanie nie pomaga:-p

co do pytania o obiadki i posiłki poza mlesiem- to u nas jest obiadek ok14, a po za 2-3 godzinki deserek(co 2-3 dzień zamiennie z mlekiem).Mlesio jest po przebudzeniu(czyli ostatnio po6-ale niewiele) ok 11 i na spanko ok19.
Taki układ mi odpowiada, bo akurat jak mnie nie ma to junior je jedno mlesio z butli,a jak wrócę po 16, to ściągam to co się zmagazynowało(ok250ml) i do karmienia o 19, jest nowe.
A popołudniowy posiłek mleczny(zamiast deseru) jest w dzień kiedy jestem w domu.Czyli wszystko jak w zegarku:laugh2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
jaipur u nas kaszka też nie działa, jak sie budziła tak sie budzi :-D ale cos dziwnego stało sie dwie nocki temu, mianowicie zjadła mleczko o 1 i obudziła sie na picie, dopiero o...6! ale spokojnie, nie ma się o co martwić... poprzedniej nocki budziła sie juz co dwie godzinki :-D wszystko w normie :-D
 
Kurcze dziewczyny a my przez ten cyrk przeprowadzkowy tylko na cycku. Czasem jak jest chwila to kaszka albo słoiczek. Ostanio przypasował indyk w pomidorach. Królik z ziemniaczkami był fuuuuj!

Piętka chleba też jest lubiana ale on tak zapalczywie to mymla, że zaraz odgryza kawałki i się krztusi.

I jest super zainteresowanie naszymi napojami :tak: Jak tylko siedzi nam na kolanach i my coś pijemy to koniec! Wydrapie dziury w stole byle tylko dorwać się do szklanki czy butelki. Ale pić nie chce tylko obgryza brzeg kubka.
 
Dziewuszki spytam tu
Mamunie karmiące cycusiem, jak dajecie radę karmic te zębne dzieciaki, bo mój łotr oszalał tak mnie strasznie gryzie,że zaczynam mysleć o butelce, taka jestem pożarta:-(:-(.
Jak to u was wygląda???
Przyznam sie że ja pietek, skórek z chleba nie daję, tak mi się kiedys Paulinka zadławiła jak była mała że teraz się bardzo boję. Miała wtedy 7 miesięcy i wszyscy namawial daj jej no i dałam i taki wielki wymymlany kawał wpadł jej do gardła daleko ze nie dało się tego wyciągnąć dopiero jak moja siostra zaczeła ją tak sciskać za brzuszek to zwymiotowała i chleb wyleciał a ja się trzęsłam chyba przez trzy godziny, to było straszne
 
Ostatnia edycja:
paula u mnie z gryzieniem to samo..
jak karmiłam Vi (ona miała szybciej ząbki) to mnie raz tak dziabnęła ze mi krew ciurkiem leciała (miała wtedy 2 dolne i 1 górny)
Emma póki co zaciska.. ale jeszcze nie aż tak boleśnie bo nie ma na górze ząbków żeby móc dobrze zacisnąc :-)
ale też już ją odsstawiam od cyca...
chcąc nie chcąc muszę...ale pewnie jakbym nie musiała to też bym powoli ją odstawiała już :tak:

także współczuję.. wiem co to za ból
 
reklama
Mnie starsza córka nigdy nie ugryzła a karmiłam 2 lata. Jagódka ugryzła póki co raz, ale patrzyła wtedy mi w oczy i zareagowałam szybko i gwałtownie, krzyknęłam (oczywiście bez przesady), zabrałam cyca i powiedziałam nie wolno głośno i od tamtej pory nie ugryzła. Wiem, że próbowała, patrzyła na mnie z sutkiem w buzi i ruszała buzią jak do gryzienia ale wystarczyło, że powiedziałam nie wolno i puściła. Dziecko w tym wieku nie zrozumie słów ale doskonale czuje intonację i mniej więcej wie co oznacza tembr głosu. Można spróbować "przemówić do rozsądku"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry