reklama

Karmienie

reklama
No przy niedzieli i w Wielkanoc dali po liściu :):) Ja tam raz zjadłam i mnie żołądek bolał przez 3 dni (tak to jest jak się człowiek do rarytasów dorwie :-p)więc już potem nie ruszałam. Teraz przez te bakterie też nie ruszam warzyw, jedynie marchewkę jem kilogramami.

Edit.
Ale jadłam niedawno taką z działki bo rodzice mi przywieźli i małemu nic nie było.
 
no widocznie nie ma reguly, .......jak ze wszystkim ;P
ja jadlam ost.2 dni i potem mala miala biegunke albo sluzowate, po niczym innym nie moglo to byc bo reszta jadlospisu byla stala..okej
 
A czemu młodej sałaty nie można? Mi teście z działki kilka główek przywieźli to jedliśmy i nic nie zauważyłam żeby coś się działo. Może o opryski chodzi po prostu...
 
Ja tez jadlam z dzialki i tez bylo ok;) Wiec pewnie zalezy od dziecka i opinie sa rozne bo mi polozna mowila ze mozna;) Czyli jak ze wszystkim trzeba sluchac sie siebie i obserwowac;)
 
My jemy warzywa i owoce, ogórki są przepyszne, pomidory krajowe nareszcie smakują, nic tylko się zajadać :-) Wczoraj znowu poszły w ruch czereśnie, bombastycznie dobre :-) I właśnie wypiłam lekką kawkę. I nic się nie dzieje bobaskowi :-) A na śniadanie płatki owsiane na mleku z wodą (pół na pół). Jedynie po truskawkach pupa była trochę podrażniona, ale po dwóch dniach ślad zniknął.
 
Dokladnie-trzeba obserwowac co i jak dziala, czy sluzy czy nie,,, W kazdym razie polozna wczoraj, taka starsza, salaty mlodej powiedziala niet i koniec hmm,,,,
Jem pomidory, ogorki, malinki, truskawki i jest okej, wisnie ost.tez jadlam.. kawke pije mmmm. choc czasami malutka moze faktycznie po niej nazbyt aktiv ;-) Ale np bananow wiem, ze od poczatku mala nie toleruuje, a niektorzy jedza.. o czeresniach to tez marze ale boje sie zaczac...
 
Ja po troszku próbuję wprowadzać czekoladę - np w formie polewy na lodzie, czy taką do smarowania i nie widzę nic złego więc widać uodpornił się w brzuchu. Ja to jestem czekoladoholiczka :) Kawę na razie piję "z półżyta" jak mawiała moja babcia, czyli zbożówkę, z mlekiem. Na rozpuszczalkę na razie się nie decyduję, bo mały i tak ma ADHD to po co go dodatkowo stymulować ;) A i mężowi piwko podpijam, trzy łyki zaraz po karmieniu nie zrobią mu krzywdy. Na razie bałam się tylko śledzi, a mamusia taką pyszną sałatkę zrobiła ze śledzików z octu, śmietana, ogórek, kukurydza... No i cała mężowi przypadła.
 
reklama
salsera - ja lodami z polewa to sie juz dawnoooo objadam,,, co spacer to Magnum ;-) a i princepolko malego nie odmawiam do kawusii..
....a kawka z ekspresu-przepysznaaa aromatycznaa Aroma z Dolce Gusto :)) tylko mleczko dolewam raczej..
z czekolada tylko raz przesadzilam na samym poczatku..prawie cala tabliczke wsunelam Lindta, alee byla taka dobraaaa :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry