reklama

Karmienie

reklama
Salsera ja tak mam że lewy jest "lepszy" :) Więcej w nim mleka i też "sika" jak młody wypuści albo się zakrztusi i trzeba go spionizować a z cyca leci ciurkiem.

Nagonka na karmienie naturalne jest i to duża. Teraz tego nie odczuwam, bo karmię. Ale przy Pauli nie mogłam i często spotykałam się z durnymi reakcjami ludzi. A przecież chcemy dla dzieci najlepiej. Ale też uważam, że najważniejsze to kochać i nie ważne już wtedy czy miłość płynie z piersi czy z butelki. Teraz udaje mi się karmić naturalnie ale nie wiem czy tak będzie jeszcze kilka dni czy miesięcy. Kryzysy się zdarzają. Np. od wczoraj mam wrażenie że mam za mało pokarmu i młody nie dojada i chce częściej ale to wszystko przez to, że kilka razy pozwoliłam mu mieć za długie przerwy w dzień między karmieniami. Mam nadzieję, że już jutro będzie lepiej.
 
Dzisiaj polozna, ktora byla u mnie na wizycie patronazowej powiedziala zeby absolutnie nie dawac herbatek do picia... bo mowilam ze na brzuszek, i po tym 'wymiotowaniu' parokrotnym Poli czy jak jest upal - dawalam rumianek, ze dobrze jej robi, ze lubi.. a ona, ze nie jest to wskazane, ze z piersi ma wszystko co jej tzreba a to tylko zakloca laktacje itp.. hmm.. chyba bez przesady co ? ....

I mleczka odciagnietego nie nalezy podgrzewac wyzej niz 50 stopni bo wtedy traci wszsytko, cala imunoglobuline itp i robi sie po prostu tylko plynem.. a rozmrazac njalepiej w temperaturze pokojowej powoli, tylko, ze nie zawsze jest czas.. w zasadzieto nigdy go nie ma ;/

,,dzis udalo mi sie odciagnac na spacerek okolo 140ml z jednej piersi, wow, ale mala marudzila nawet przy butelce,,,tak jak czasami przy piersi sie zachowuje.. chyba z godzine na skwerku siedzialam z nia karmilam i lulalam na raczkach tak marudzila, jeszcze sie nam to nie zdarzylo tak dlugo na spacerze, biorac pod uwage jeszcze, ze miala co jesc.. i bylo to jej kochane mleko a nie zadna herbata... jakies problemy z brzuszkiem ma, i kupa jakas taka biegunkowata i sluzowata :// :(
..a jutro szczepienie pierwsze, oczywscie ide sama spacerem,a blisko to nie jest, bo wszyscy maja to w dupie, lacznie z moim B, ze moge sie bac np pfffff
musze dac rade ...
 
MajaPolka - ale kiedy właśnie podobno po wymiotach nie powinno się karmić dziecka od razu tylko podać trochę wody. Ty dajesz herbatkę więc chyba bez różnicy. Wiadomo, że dziecko się z cyca i napija i najada, ale bez przesady, jak zwymiotuje nie można od razu znów go karmić.
 
U mnie tez chyba czasami brakuje mleka w cycach, bo maly czasami w ciagu godziny ciagnie 3 razy, je je i nagle sie drze ja patrze, a w kapturku pusto po prostu nie zbiera mi sie ten pokarm czasami na czas i wczoraj juz myslalam, ze wyjde z siebie, dalam jedna piers pod rzad druga jeszcze raz ta pierwsza i dalej krzyk, zasnal na 5 min tlyko po to zeby znoiwu sie rozedrzec i znowu cyca, wiec sie wkurzylam pojechalam do sklepu po sztuczne, wypil ok 40ml i zaczal odrzucac butelke to ja mu znowu cycka, pociagnal troche i przysnal
 
Majapolka położna miała rację z tym zaburzaniem laktacji przez podawanie innych płynów. Piersi są bardzo wrażliwe na ilość karmień, dodawanie czegokolwiek może wpłynąć na ilość mleka a dokarmianie jest pierwszym krokiem do zakończenia karmienia piersią. Trzeba o tym pamiętać i mieć na uwadze, po prostu liczyć się z konsekwencjami.

Jeśli się karmi na żądanie, to trzeba się tego trzymać, dziecko chce jeść sto razy dziennie, niech je. To zawsze stan przejściowy ale to dziecko ma decydować o ilości pokarmu które zjada. Szczególnie, że dzieci mają naturalny odruch jedzenie tyle ile potrzebują, to my dorośli jemy więcej niż trzeba, zaburzamy ten rytm z biegiem lat. Maluszki jedzą aż się nasycą gdy są głodne, nie dla przyjemności jak my. Jeśli jest inaczej, mamy do czynienia z zaburzeniami łaknienia a to podpada pod leczenie. Nie mylić jedzenia z potrzebą ssania i bliskości.

Dzieci często się denerwują przy piersi z wielu powodów, choćby dlatego, że bąbelki powietrza gulgają góra dół, często też zaczynają wtedy pracować jelitka i po karmieniu albo w trakcie idzie kupa, to też drażni. Denerwują się gdy mleko nie leci strumieniem i trzeba ssać albo gdy leci za szybko. W czasie jednego karmienia można piersi zmieniać kilka razy, jeśli jest mało mleka, zazwyczaj to wystarczy, ponieważ pierś która akurat nie karmi, pobudza się do produkcji.

Tylko trzeba uważać z tymi zmianami piersi, żeby dziecko z całą pewnością wyssało wszystko z pierwszej piersi, dlatego że mleko początkowe zawiera dużo laktozy a nadmiar laktozy z obu piersi powoduje bóle brzuszka, fermentację, gazy i zielone, śluzowate kupki. Poza tym niepełne opróżnianie piersi może przyczynić się do zmniejszenia laktacji, stanów zapalnych itd.

Ja tego nie wiem z książek, wiem z doświadczenia, niestety. Bolesnego.
 
MajaPolka - śluzowate kupki to często też objaw tego że się zjadło coś co dzieciaczek jeszcze nie toleruje i w mleczku dostał - tak mi położna mówiła. Przeanalizuj co jadłaś - może coś nowego, albo coś zbyt przyprawionego niż zawsze itp.

A z cyckiem walcze. Masuje przed karmieniem i po karmieniu żeby zeszło z guzka do końca. Ciepłym prysznicem też. Raz mi sie udało go rozmasować do końca, zniknął na kilka dni a teraz co produkcja mleka się zaczyna to on sie napełnia, ja rozmasuje i ściągne, a produkcja ruszy i znowu - napełnia się jak taki woreczek ;/
i co tu począć?
 
salsera po tych 'wymiotach' nie od razu podawalam, ani nie karmilam, nie nie, tylko pozniej w ciagu dnia po prostu troszke rumianku do popicia, polozna nie sugerowala zeby karmic piersia zaraz po. tylko ogolnie, ze sama piers wystarczy dziecku i nic innego nie dawac. wody to moja nie ruszy... kiedys probowalam jak byla calkiem malutka a byly te majowe upaly..

hope
wiem, ze laktacje w ten sposob mozna zaburzyc, jasne, ale moja malutka czy sie napije odrobine tej herbatki czy nie to ma taki apetyt na cysia i mleczko i ssanie ostre ;) ,ze produkcja w toku non stop.. poki co.. Polci nie da sie oszukac ;)

mloda
te kupki to juz wiem.. - dzis rano jeszcze tez takie byly, po poludniu wrocily do 'formy', a bylo to z salaty, mlodej zielonej od babci z ogrodka... dzis mi powiedziala pielegniarka zeby nawet sie nie przyznawac, ze ja zjadlam heheh
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry