Bubbles moja mała też nie znosi jak ją karmię, a ktoś hałasuje. Tylko ja mam o tyle dobrze, że nie mam innych dzieci <póki co ;-)> i jestem z nią sama w domu, bo mężu wieczorem wraca zresztą on akurat jej nie przeszkasza, ale np jak przyjdzie teściowa <złoooo ;-)> i gada ze mną to mała też się denerwuje, wierci, pręży wypluwa cyca. Głupio mi tak powiedzieć teściowej spadaj kobito bo jak ją znam to się obrazi, ale na szczęście nie przychodzi tak często. Albo np w chrzciny non stop było głośno i też moja mała nie chciała jeść za bardzo, ale zamykałam się z nią sama w pokoju i ciuchutko jej śpiewałam, żeby zagłuszyć inne rozmowy i pomogło.
Dzisiaj moja mała coś nie chce jeść, nie wiem dlaczego chyba pierwszy raz jej się coś takiego zdarzyło, ona cyca nie odmówiła nawet jak była przepełniona a dzisiaj wypluwa , a jak próbuje jej znów przystawić to płacz, próbowałam nawet zagadać i włożyć jej cyca do buzi to był płacz straszny. To znaczy nie to, że nie je w ogóle tylko possie 10 max 15 minut i niby najedzona, a karmienie u nas co najmniej 20 -30 minut trwało, a bywało, że i dłużej więc nie wiem. Staram się częściej przystawiać. Na razie poczekam może na wieczór jej się apetyt wróci. Oby!