reklama

Karmienie

Motylku też się bałam ropnia, dlatego karmiłam ile się dało tą piersią i spałam z liściem kapusty w staniku. Myślę, że możesz też z tym iść do pediatry. Jeśli robi robi ci się czerwona to już na bank masz stan zapalny, niestety.

Tylko, że przy zapaleniu piersi nie wolno ich masować i powiem ci, że nie dotykałam ją ręką i chociaż leczenie trwało długo (miałam przy tym porwane brodawki) to wszystko samo zeszło bez odstawiania dziecka, bez antybiotyku i bez dodatkowego ściągania laktatorem.

Zapalenie piersi | wideo
 
reklama
Hope - jeszcze raz dzięki za cenne rady! Szczególnie dziękuję za ten link, bo nigdzie nie doczytałam, że przy zapaleniu nie powinno się nagrzewać i masować piersi:tak:.
Wszystkie rady pomogły:-), zapalenie prawie zniknęło, jeszcze odrobina piersi jest zaczerwieniona, grudki prawie zupełnie się rozeszły - hura!:-D
A tak się bałam! Ale przyznam, że mam już dosyć kapusty, bo śmierdzę jak warzywnik hehe, ale suróweczkę z kapustki bym sobie zjadła, tylko pewnie Zosia by to odczuła:baffled:
 
Cieszę się Motylku, szybko poszło :-);-) Oby nigdy więcej choć wykluczyć nie można ;-)
Czasem medycyna naturalna działa cuda. Ja też śmierdziałam jak warzywniak :-D I cały pokój :-p
 
A ja mam pytanko do tych co sciagaja pokarm, ile udaje Wam sie sciagnac za jednym razem? Mi z dwoch piersi wyszlo 60 ml wydaje mi sie ze to strasznie malo... moze moja Nadia sie nie najada i dlatego taka maruda z niej???
 
Wisienko ja bym się nie sugerowała tą ilością. Sama po sobie zaobserwowałam, że mimo, że pierś pełna to ściągam mało bo laktator ma inna technikę ssania niż moje dziecko i piersi chyba się przyzwyczaiły do dziecka. Mały robi z piersi flak po jedzeniu a laktator nie - widocznie nie opróżnia jak trzeba. Kiedyś zważyłam syna przed karmieniem i po i wyszło że jest cięższy o ponad 100 gram więc na bank zjadł więcej niż 50-60 ml które wyciąga laktator.

A ja mam inny problem od wczoraj popołudniu bo mały nie chce jeść mi z jednej piersi... Pręży się i płacze. Wczoraj wręcz się darł ale może to przez zmęczenie. Niemniej pół godziny temu powtórka z rozrywki bo przystawiłam go do tej niechcianej i ryk, przestawiam na drugą i ssie, znów do pierwszej i znów ryk. W końcu zjadł z niej w pozycji leżącej ale nie podoba mi się to. Mleko było na bank, problemów z uchwyceniem też nie miał.
 
Ostatnia edycja:
Wisienko z tym ściąganiem to też nie ma reguły. Zależy jaka pora dnia, jaki humor itp. Ja najwięcej ściągam rano jak cycki są pełne po nocy to wtedy i 120 ml z jednej potrafię ściągnąć. Drugą zawsze zostawiam głodomorowi na śniadanko. Wieczorem jak piersi są miękkie to 40 ml ściągnę z biedą i to też nie zawsze. Staram się codziennie rano ściągać ze względu na to, że 8 października muszę wrócić do pracy,a nie chciałabym Młodej tak od razu przestawiać na sztuczne. Mam już mały zapas mleczka w zamrażarce chociaż mąż mi często ten zapas uszczupla jak zostaje sam z córką ;-)
Moim zdaniem, jeżeli Nadia by Ci się nie najadała to by nie przybierała ładnie na wadze. Jeżeli przybiera to jest ok, a Ty spróbuj ściągnąć pokarm rano po nocy i wtedy zobacz ile go masz.
 
Marzenko ja to nazywam bunt jednego cyca :-) Nie mam pojęcia dlaczego tak jest, ale jedna pierś zawsze jest "gorsza", dziecko mniej chętnie ją ssie i daje mniej mleka. Z reguły lepsza jest lewa pierś od serca, gorsza prawa. Za kilka dni młody powinien dać sobie spokój z tym buntem ;-) U nas też tak było i minęło.
 
reklama
Hope oby. Dziwne, że mu się tak nagle to włączyło i oby chociaż na leżąco z niej jadł bo mi pęknie. I faktycznie jest to pierś prawa, która mniej mleka daje i nawet sama jest troszkę mniejsza :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry