Rubi, pewnie że znamy Sinlac- w czasach podejrzenia Hanię o alergię na ryż i to było w użyciu. Pyszniutki jest, Hania się zażerała, ale 20 zł za kaszkę( wiem, wiem , dwa opakowania w kartoniku) to ciapkę dla mnie dużo jeśli nie jestem skazana na używanie tylko tego
Rapunzel, ja z Opola, więc Bobovita produkuje mi " pod nosem", ale odkąd udzielono mi " fachowej porady" nt. glutenu jakoś nie wpadłam na to by się z nimi kontaktować. Do samej produkcji w Nutricii też nic nie mam, wiem że naprawdę jest to na najwyższym poziomie, bo koleżanka z technologii żywności miała tam praktyki. Tyle, że produkują oni żywność pod zdrowe dzieci- a mamy alergików psioczą na ten sok jabłkowy czy winogronowy w risottcie.