Hej
To i ja sie ujawnie.
Od jakiegos czasu was podpatruje, na watek trafilam przypadkiem .trzy miesiace temu odstawilam tabletki anty i sie zaczely u mnie jakies dziwne bolesci ,tak wiec przeszperalam internet i juz wiem ze to byly bole owulacyjne.Najlepsze jest to ze biorac tabletki przez okolo 2 lata co miesiac latalam po test ciazowy bo wiecznie wydawalo mi sie ze objawy ciazy jakies widze( mysle ze dodatkowym bodzcem do moich odczuc bylo ogladanie " Nie wiedzialam ze jesetem w ciazy" ;-) ).
W tym cyklu wzielam sie porzadnie za mierzenie temp. itp i wiem ze dni plodne przypadaly mi na 2 stycznia tak wiec miesiaczke powinnam dostac wczoraj ale jakos nie przyszla ,co dziwne w tym miesiacu nie mam zadnych objawow ciazowych ani boli przedmiesiaczkowych( tak jak co miesiac), wiec nie wiem co o tym myslec.Po test nie ide bo sie boje ze znowu sie rozczaruje.Tak wiec czekam,ne wiem na co ale czekam.
Milagro