• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Świeże staraczki, pierwsze dziecko :)

No w sumie to nie jest głupi pomysł, szczególnie kiedy jeszcze jest refundacja. Ciężko przewidzieć co kolejne rządy przyniosą.
Z jednej strony tak, a z drugiej mam duże lęki z tym związane. Ja nawet drożność przeżyłam dość mocno, w sensie bólowo i psychicznie. Wiem, że bez tego (in vitro) może się nie udać, więc zapewne się i tak zdecydujemy, ale nie ukrywam, że panikara ze mnie straszna...
 
reklama
Ja również dalej staram się z partnerem... Kolejny cykl stymulowany lamettą, zastrzyk zivafert, a teraz przyjmowałam większą dawkę progesteronu (czułam się okropnie). Dziś przyszedł okres wcześniej niż powinien...

Też staramy się o pierwsze dziecko... To już ponad dwa lata... Mam wrażenie, że z miesiąca na miesiąc czuje się i odbieram wszystko dużo gorzej. Ciężko o tym nie myśleć...

Lekarz zasugerował ostatnio, że warto pomyśleć o in vitro, bo nie znamy przyczyny niepowodzeń...
U nas inseminacje… u was nie sugerował inseminacji w ogóle?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry