reklama

Kiedy puszczaja nerwy...

reklama
Łącze się w bólu, też wybucham. Na stanie nastolatek i prawie 3 latka. Najczęściej wybucham, gdy po raz setny proszę nastolatka o zrobienie konkretnej rzeczy a po 2 czy 4h dalej to nie jest zrobione. Wchodzę do pokoju a tam jak w Ikea wszystko od zastawy stołowej po upchnięte ubrania. Umawiam się wrócisz ze szkoły zjesz, szybko ogarnij pokój, odrób lekcje i masz czas dla siebie a wracam z pracy i nie raz sajgon tam.
Młodsza też ostatnio dni świra ma, zaczepia i bije starszego. Sprzątać też nie raz niechce zabawek, ale zawsze znajdę jakiś sposób w formie zabawy by to zrobiła.
Nie raz nerwy puszczają, mimo tłumaczenia, proszenia...
 
Łącze się w bólu, też wybucham. Na stanie nastolatek i prawie 3 latka. Najczęściej wybucham, gdy po raz setny proszę nastolatka o zrobienie konkretnej rzeczy a po 2 czy 4h dalej to nie jest zrobione. Wchodzę do pokoju a tam jak w Ikea wszystko od zastawy stołowej po upchnięte ubrania. Umawiam się wrócisz ze szkoły zjesz, szybko ogarnij pokój, odrób lekcje i masz czas dla siebie a wracam z pracy i nie raz sajgon tam.
Młodsza też ostatnio dni świra ma, zaczepia i bije starszego. Sprzątać też nie raz niechce zabawek, ale zawsze znajdę jakiś sposób w formie zabawy by to zrobiła.
Nie raz nerwy puszczają,
Daleko mi do nastolatka. Wiele przede mną...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry