reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Kilogramy i centymetry na +

ewwe ja tez bardzo sporadycznie na nią wchodzę, po uprzednim siusiu, a najlepiej nie tylko:/ wydmuchaniu nosa i wyczesaniu martwych włosów, oczywiście pozbywam się nawet skarpetek... Tylko, że Twoje kilogramy faktycznie chyba są z kosmosu, bo jakoś ich nie widać:///
 
reklama
ewwe ja tez bardzo sporadycznie na nią wchodzę, po uprzednim siusiu, a najlepiej nie tylko:/ wydmuchaniu nosa i wyczesaniu martwych włosów, oczywiście pozbywam się nawet skarpetek... Tylko, że Twoje kilogramy faktycznie chyba są z kosmosu, bo jakoś ich nie widać:///
Olcia hehehe zabiłaś mnie tym wyczesywaniem martwych włosów i dmuchaniem nosa :D:D

a co do kg to widać.Nawet uda mi się "zacierają", i każdy mnie pyta, "oo, to jeszcze nie urodziłaś??", lub "pewnie już nie długo bo spuchłaś na twarzy..", że o wielkim brzuchu nie wspomnę. wiesz Olcia, że jeśli chodzi o zdjęcia to zawsze pokazuje się te najładniejsze albo te które najbardziej kłamią na naszą korzyść:D
 
ewwe ja tez bardzo sporadycznie na nią wchodzę, po uprzednim siusiu, a najlepiej nie tylko:/ wydmuchaniu nosa i wyczesaniu martwych włosów, oczywiście pozbywam się nawet skarpetek... Tylko, że Twoje kilogramy faktycznie chyba są z kosmosu, bo jakoś ich nie widać:///
:-D:-D:-D nieźle nieźle:-D
Ja z Wiktorem 20 a ze szpitala wyszłam z minus 7 więc niewiele...13 zostało do zrzutu:sorry2: teraz bedzie podobnie schit:dry:
 
Ale czy to nie miłe móc sobie pozwolic na pizze i bitą smietaną z lodami bez wyrzutów sumienia?? Całe zycie jestem na diecie i ciąża to jedyny okres kiedy się mniej pilnuje (nie moge napisać że nie pilnuje bo inaczej byłoby baaardzo źle ze mną). Czas na dietę jeszcze nadejdzie i wtedy będę się znów pocić żeby schudnąć.
 
Wiolcia oczywiście że miło bo ja też z tych wiecznie dietujących:/.......ostatnio jadłam sledzia i zagryzałam kiełbasą fajnie nie! sama się sobie póżniej dziwiłam hehe
 
waga wyjściowa: 61 kg, brzuch 73 cm, biust 70A

licząc wg OM
15t 3d brzuch 90 cm ( +17 cm ), waga +4 kg, biust 70C
17 tc ------- 94 cm (+21 cm ), ------- +6 kg, biust 70E
19 tc ------- 94 cm (+21 cm ), -------- +7kg, biust 70E
20t5d-------100 cm (+27 cm), ------- +9,5 kg biust 75D, a było już +12 ( wpis z karty ciąży z ostatniej wizyty)
22t2d-------100 cm (+27 cm), ------- +9 kg, biust 75D
23t5d-------101 cm (+28 cm), ------- + 9,5 kg, biust 75D
25t4d-------105 cm (+32 cm), --------+ 12 kg, biust 75D/E
27t6d-------109 cm (+36 cm), --------+ 15 kg, biust 75 F
29t5d-------110 cm (+37 cm), --------+16 kg, biust 75 F
31t3d-------111 cm (+38 cm), --------+ 18kg, biust 75 G
33t4d-------113 cm (+40 cm), --------+ 20 kg, biust 75 G



ja też jestem z tych co są ciągle na diecie- i pewnie dlatego tak tyje- organizm przyzwyczajony do ciągłego rygoru wyłapuje chyba wszystko z tego co teraz jem .. mam zachcianki jak każda ale bez przesady - nie żre jak świnia a mimo to kg coraz to więcej..

już się nimi nie przejmuję- wiem, że niezależnie od tego jak będę karmić czeka mnie dieta... i koło się zamyka :/
 
Ostatnia edycja:
kolejna wiecznie odchudzająca się zgłasza:/ niestety czas wolności pomału dobiega końca - smutno mi z tego powodu...potem już nie będzie co zwalać na zachcianki, czy hormony...
 
No własnie zbliża się czas diet i ćwiczeń więc się tak nie przejmujcie i skorzystajcie z miłego zakończenia ciąży :-) Ja sobie ostatnio nie odmawiam smakołyków - ale z tydzień przed porodem zacznę wprowadzać zmiany żywieniowe żeby później tak nagle się nie przestawiać. Póki co przestałam już słodzić herbatę :tak:
 
a ja to się jeszcze nigdy nie odchudzałam, żadnej diety bym nie wytrzymała i teraz jestem przerażona jak wchodzę na wagę i wiem co mnie czeka po porodzie :D
 
reklama
Do góry