Dziewczyny musze się wyżalić...dzisiaj rano lekarz zważył Marcinka waży 2350/2400 kg to niewiele...zlecił mi wykonanie badania przepływowego, wydolności łozyska czy przekazuje w wystarczającej ilości Maleństwu substancji odżywczych, tym bardziej,że dwa tygodnie temu Mały ważył 2200kg i tak słabo przybiera na wadze...umówiliśmy się na poniedziałek na rano....jak wróciłam do domu poczytałam o niewydolnosci łożyska i załapałam takiego doła,że płakać mi się chciało...jak przyszedł mąz nie wytrzymałam i poryczłam się jak bóbr...Olek nie chciał słuchać,że mamy czekać do poniedziałku i zadzwonił do lekarza..jakie było moje zaskoczenie że lekarz miał teraz dla nas czas i prosił abyśmy przyjechali do gabinetu. Patrzył, mierzył nic nie mówił w końcu prównał dane Maluszka ze średnimi i powiedział,że łożysko jest w pełni wydolne i poproestu Marcinek ma taką budowę ciałka... z obwodu główki wynika,że ma wymiary 35 tygodniowego dzidziusia aczykolwiek jego zdaniem wszystko jest w porządku i nie mamy się czym zamartwiać!!!!Ulżyło mi , kamień spadł mi z serca...jestem już spokojna i szczęśliwa....