Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Tusiu Iza też miała straszny refluks który objawiał sie tylko tylko niechęcią do jedzenia. Dosłownie jak widziała butelke z mlekiem to darła sie w niebogłosy. My też wylądowaliśmy w szpitalu. Dali nam losec i debridat i jak ręką odjął. A sie okazało ze miała już rany na przełyku Mam nadzieję ze niedługo wrócicie ze szpitala. Aha i napisz czy leżycie w DSK, bo jeśli w PSK to radziłabym Ci zwijac manatki z tamtąd - bo w PSK od razu chca ciąć Maluszki, zeby im zwieracz zołądka naprawiac co jest w wiekszosci przypadków zbyteczne. Dzieci wyrastają z refluksu zazwyczaj jak zaczynają siadac. Wiem że to dla Ciebie wiecznosc ale losek naprawde pomaga. Mam tylko nadzieje ze mleczko nie zalewa płucek Ewuni. Przesyłam Wam pozytywne fluidy i pomodlę sie za Ewuni zdrówko.
Tuska bardzo wspołczuje Tobie i twojej kruszynce :-[. Myslalam, że refluks to po prostu ulewanie pokarmu :-[. Teraz się zaczełam zamartwiac, bo Witus tez ulewa, czasem okropnie duzo, ale ma wielki apetyt. Napiszcie jak to własciwie jest z tym refluksem
Żużaczku są 3 rodzaje rfluksu. Pierwszy to taki że Maluszek ulewa. Wtedy wystarczy po górne nóżki łóżeczka podłożyć książki żeby główka była wyżej niz brzuszek. Z tym że nie może to byc poduszka pod główka bo z nią prawdopodobnie jeszcze gorzej jest z ulewaniem. Drugi to refluks uryty czyli jak pisałam miała go Iza. Dzieciaczki nie ulewają ale mleczko wraz z sokami trawiennymi jeździ sobie po przełyku tworząc straszne rany. Wtedy występuje u dziecka niechęć do jedzenia, które kojarzy sobie z bólem przełyku. Trzeci z nich jest najgorszy. Jedzonko po tym jak wydosaje sie z żoądka zalewa oskrzela i płóca a nawet serce. Nie wiem dokładnie jak to działa ale ze mną w DSK leżały 2 dziewuszki z Maluszkami które w stanie krytycznym zostały przywiezione na oddział. Z tym że orientuje sie w tym na tyle ze ostatni stopien występuje bardzo żadko. Ale wtedy konieczna jest niestety operacja żołądka. Mam nadzieje ze Ewuni to nie dotyczy. A samo ulewanie też jeszcze nie świadczy o refluksie. Może Witek poprostu jest małym łakomczuszkiem i sie przejada
Pozdrawiam Was serdecznie - a mnie przez tą cholerną pogode dopadł katar i chyba grypa zołądkowa bo latam do kibelka od wczoraj wieczorem. Najpierw myslałam ze to juz poród sie zaczyna ale nic z tego. To chyba jednak grypa bo ostatnio widziałam sie koleżanką której synek zaczął chorowac na rotawirusa kilka dni temu.
Aga a może to jednak już? Ja przez ostatnie dwa tygodnie tez biegalam do kibelka na kupke pare razy dziennie
Co do ulewania, to Witek chyba wszystko wylewa na zewnątrz a co do łakomstwa to je co godzinkę albo i częsciej więc pocieszam się, że to może od tego...ech....
bogucha wczoraj kapał sie w wanience Witka... myslałam, ze padne ze smiechu
No z tą kąpielą to rzeczywiście miałaś niezły ubaw
A co do biegania do kibelka to od 3 dni latam wieczorkiem i za każdym razem zastanawiam sie że może już sie zaczyna. W sumie wg usg jestem w 39 tyg. Ale w tej chwili to Maleństwo mogłoby zaczekac aż mi grypa minie. Ledwo żyje z nosa mi sie leje na oczy ledwo widze i ciągle sie poce. Nie chciałabym przywitać Dzidzi w maseczce na twarzy
W razie czego torba d szpitala spakowana oprócz kilku drobiazgów rzeczy dla Maluszka także łóżeczko złożone i poscielone przewijak jest - zostało tylko wanienke z piwnicy przydzwigac i umyc.
bleeeeee jak ja nienawidze miec katar!!!!!!!!!!!!!!
no, wrócilismy od lekarza. Najprawdopodobniej te okropne ulewania i gazy sa wynikiem nietolerancji cukru - pokrywa się to z moimi obserwacjami (jak zaczelam jesc więcej słodyczy a mały zaczał pic plantex to zaczeły się klopoty). Mam skierowanie na badanie kupki dla siebie (przez ten cukier) a dla małego na posiew moczu
Maluch wazy 5,5kg więc przybierał tygodniowo 400g, przy tym ulewaniu nieźle... nieźle ;D