Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Asiołku, ja też urodziłam się 26 lutego ;D Oboje z mężem jesteśmy rybki i dobrze nam z tym. A że troche jesteśmy porąbani jak ładnie to określiłaś ;D No cóż nie przeszkadza nam to
Fajne te wasze dzieciaki.
cześć dziewczyny, tak sobie was podczytuję i w końcu sie przyłączę kalinko wiem co przeżyłaś, moja Maja była 15 dni po terminie i było zagrożenie zamartwica płodową, na szczęście wszystko jest super, Twój maluch też szybciutko dojdzie do siebie
ja znów po sąsiedzku Nie wiecie jak tam Tuśka i Ewunia?? Miały chyba dziś wychodzić do domku, tak zagladam do was, bo jak sama się nie odzywa to nie chcę jej przeszkadzać, zamieniłyśmy dwa słowa ostatnio, ale nie wiem, jak mała, czy wyszły już i ogólnie co u nich...
BTW - Żużaczku - patent na usypianie świetny, muszę mężowi pokazać ;D
Asiołku - śliczna Majeczka !!
i trzymam kciuki za Kalinę i jej malucha
Gaga nie strasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 42 tyg i 1 dzień Boże przecież można zwariowac . Ja zaczynam we czwartek 38 tydz i juz nie wyrabiam. Zresztą jakaś kara mi sie należy sama przyszłam na świat w 43 tyg ale moja mama z tych bardziej cierpliwych. Najgorsze a może najlepsze jest to że Patryk tydzień temu ważył już 3500 wiec nie wiem jakiego kolosa przyjdzie mi sie urodzic. Iza ważyła 4150 i urodzona dokladnie we wskazanym przez gina dniu. A chłopcy przeważnie rodzą sie więksi. W państwowym szpitalu nie ma szans na porod wywoływany w 40 tyg a jak to Lesniewicz powiedzial w terminie nasz Patryk bedzie ważył okolo 5 kg . On sie bardzo mało rusza bo nie ma miejsca wiec tyje podwojnie:]
No moja Julka tez przenoszona...
Dwa tygodnie.
Przemęczyli nas tak że w końcu się poddałam i powiedziałam że jak mała się nie urodzi to ja juz nie wiem co zrobię, no ale w końcu córcia postanowiła wyjśc i przestac denerwowac matkę.
Ale zanim do tego doszło to trzy razy byłam na porodówce z podłączoną kroplówką na wywołanie porodu.