reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
no to wlasnie zajady tak wygladają.....ale nie wiem jaka witaminke sie na to daje. Dla doroslych to wystarczy miodem posmarowac ale takim maluszkm to miodu chyba nie wolno...
 
reklama
Kalinko dzięki ogromne za telefony, na pewno skontaktujemy się z Twoim Małżonkiem. Co do zdjęć to czekam cierpliwie i z góry dziękuję.
W moim przypadku wypada tak, że macierzyński kończy mi się przed wakacjami, potem załapuje się na nasz "urlop" i we wrześniu do pracy (jak przyjmą, bo mam umowę do końca sierpnia).
Żużaczku ja w Supraślu pracuję dopiero drugi rok, ale bardzo sobie chwalę, wyobraź sobie jak wygląda nauczanie fizy i chemii artystów, zresztą przekonałaś się na własnej skórze. ;D A tak wogóle jest fajnie.
Jutro Wam opiszę co dziś zrobił mój mąż, makabra!!!!
Padam na nos, idę do wyrka. Ale najpierw lampka czerwonego winka ;)
Miłej nocki babeczki!!!
.png
 
Żużaczku u mnie byś nie miała. Zawsze staram się wyciągać ich z pał, ale czasami sami są strasznie oporni. A kto miał chemię? Bo o fizycy to dużo słyszałam,np., że głucha była. Byłaś w tamtym roku na zjeździe absolwentów?
A co do wczorajszego wyczynu mego mężusia, gdy wróciłam wieczorkiem do domu, moje Kochanie szorowało swoje łóżeczko (przygotowuje je dla synusia), nie zgadniecie gdzie, w sypialni!!! Od razu zwróciłam mu uwagę, że strasznie wszystko się kurzy i osiada na pościeli i innych rzecach, myślicie, że go to wzruszyło. Szorował jeszcze ok. 4 godz., po czym pył z łóżeczka nie tylko pokrywał jego głowę, ubranie, to jeszcze całą naszą sypilanię, więc miałam przymusową wymianę pościeli i wietrzenie pokoju.Po prostu zrobił sobie z naszej sypialni warsztat stolarski, mimo tego,że ma swój pokój (pracownię), gdzie maluje. Oczywiście w jego mniemaniu nie zrobił nic złego :angel:. I weź tu kobieto nie denerwuj się.
.png
 
reklama
mania ja nie miałam dla tego, ze się nie uczylam, tylko dla tego, ze chemicy mąz uciekł z szatynką a ja jestem szatynką ;D.
Za 2 polrocze, choć mnie gnębiła miałam 5. Szkoda, ze srednia mi wyliczyla 3 >:(.
Jak masz dostęp do starych dzienników to sie możesz posmiać.... zaraz.... kiedy to było?
Agnieszka Malewicz, klasa snycerstwa (wychowawczyni Chamiuk - wlasnie ta głucha fizyca)...rok...hm...88-87??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry