reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myśle, że nie byłybyście takie wyluzowane gdyby chodziło o waszych mężów,hehe, a zreszta Wy nie planujecie już potomstwa, a ja nie wykluczam. Można zaszczepić i mysle, że trzeba będzie. Na różyczke tez nie chorował:szok: Gdzie on się uchował? Pogoda prawdziwie wiosenna. Byłyśmy na spacerze w lasku. W. chory, hm...mam nadzieje, że nic nie wykrakałam:cool2:
 
reklama
Gosik nie zauwazayłam, żeby wszystkie młode mamy na potęge swoich mężów na świnkę szczepiły po urodzeniu dziecka. No i chyba tez nie było w zamierzchłej przyszłosci świnkoepidemii w której wszystkie dzieci płci męśkiej będące teraz naszymi męzami ta chorbę zaliczyły. Dodam, że świnka jest obowiązkowo szczepiona dopiero od ubiegłego roku. Tak więc np. mój mąz który na swinkę nie chorował jest w takim samym zagrozeniu jak twój (a nawet podwójnym, bo dwoje dzieci może cos przywlec) buhahaha...
Wyluzuj myszka.
 
Hej! Juz pogościłam się, pozmywane, odrobione lekcje i mała chwilka oddechu przed nowym tygodniem.
Zamierzenia mam ambitne, co dnia po lekcjach grabić swoje hektary trawników...popielic truskawki, podsypac nawozem, okopać wszystkie krzewy i drzewka...haha...posiac sałatę i rzodkiewke w szklarni....odgrzebac z gruzów liści i trawy oczko, oczyścić, nalac wody....
Pieknie jest! uwielbiam grzebanie w ziemi. bardziej niz sprzatanie.
oto zdjątko dla was z dzisiaj...

ewakn3.jpg
 
Hm, ja myslałam, że świnka jest popularna chorobą i wszystkie dzieciaki to zaliczają. Ja i moja siostra przechodziłyśmy.
Kalina, ładnie Ci z grzywką.:happy:
 
ja znam - własnie niedawno byłam. Kobieta niesamowita jest, ale długo sie czeka na wizytę. Przyjmuje w przychodni kolejowej na Krakowskiej. Dr. Powichrowska. Musisz dzwonić na informacje, bo nie mam telefonów.
 
reklama
Ja w ramach odpoczynku grabiłam dzisia i cięłam suche gałązki po zimie- róże, jasminy, tawułki i wierzby.
Podsypałam nawóz i podlałam cebulowym. Jutro zaczynam wycinac darń pod krzewami i nawozic je :-)
Super odpoczynek! Polecam! Tylko nie ciężarnym. W ciąży przeżywałam gehennę, nie moglam pielić ani kosić, tylko leżec....Tak więc Joasiu lepiej ksiązke poczytaj.
Maluch odkrył dzisiaj, że garaz ma dwoje drzwi i z 30 razy wszedl i wyszedł, i tak w kółko.
Poza tym kopał w piasku jak terier i sypal sobie na nogi .I na resztę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry