Joasiu, jak nie będzie miała, to w mig się przegotuje

Mam już 3 puszki i lepiej, zebyś sie po nie zgłosiła, bo mężowy chciał juz dzis zrobić z nimi porządek, znaczy powyrzucać, mieszkanie małe i nie ma gdzie trzymać dodatkowych rzeczy;-)
Z przykrością zawiadamiam
Kalinkę, że nie przyjadę. Mam imieniny teściowej, a że teściowa dobra kobieta, to nawet z przyjemnoscią tam pojadę i nawet ciacho upiekę!
Żużaku, domek pachnie czystością nawet na zdjeciach..moje marzenie dom...może sie kiedyś spełni? A durnowatymi gadkami to się nie ma co przejmować. Pogadają i przestaną. Oby między Wami wszystko było odpowiednio dogadane;-)Pięknisty dom.
Maniuś, może pogadaj z położną co do tego ssania? A co do dźwigania, mi kazali minimum 3 tygodnie nie podnosić więcej niż 10 kg. Może zatrudnij, albo porpoś kogoś do pomocy.Nianie biorą 4-5 zł za godzinę. A taki spacerek krótko trwa.A pomoc Ci sie przyda!
Melduję, że niania i dziecko sie dogadują, ja trochę uspokoiłam się. Wpłynęło na to na pewno przyjście @. Strasznie hormony mi szalały przed. dom odetchnął z ulgą...