Ika, witaj serdecznie. Nie nadrabiaj, nie ma sensu, po p[rostu pisz na bieząco, przyzwyczaisz sie. Jest tu spora gromadka " starych" i kilka młodych pisklaków z brzuszkami...zglądaj, napisz o sobie.
Ja mam dzisiaj depresję Powracam Do Pracy, naprawdę tam poszłam.Pogadałam z sekretarką, sprzątaczkami, zobaczylam, ze moja klasę pomalowano na kolor Upiornych Słoneczników :-(
Poza tym malarze dopiero kończą, całą sobotę mamy ustawiać i wieszać wyposażenie klas...tak, my, nauczyciele, bo obluga ledwo nadąża ze sprzątaniem bajzlu...Kto by pomyślał, w jakim kraju mogło się tak zdarzyć, że w ciągu 74 dni wolnego remont robi sie w ostatnich 2 tygodniach?Tylko w Polsce. :-(
No więc najbliższe 10 miesięcy spędzę w sali o kolorze zjełczałego banana.
Spleen.
Poza tym zimno dzisiaj.
Maliny nie dojrzewają, dowiedziałam się czegoś niemiłego na swój temat, musiałam odpędzać smutki kawa w najladniejszej filiżance...nasmażyłam chłopcom wielkokalorycznej jajecznicy z kiełbasą, własnie zjedli i rozeszli się doswoich czarownych dziecinnych zajęc- jeden do kompa, drugi na podwórko, miga gołymi łydeczkami w wysokiej trawie za siatką...
Ech.
Nie lubię poniedziałków, kiedy sierpień ma do zaoferowania tylko wizję nadchodzącego września, problemów do rozwiązania i pustej kieszeni.
Proszę o szybkie pocieszenie, bo zasmucę się na amen.