Kalina
Matka synów
Wycinam z brystolu sloneczniki do klasy...Postanowilam udekorowac ją na przekór wlasnie slonecznikowo. I grubaśne pszczoły robię w zółtoczarne paski.
Zimno dzisiaj tak wrzesniowo albo nawet pazdziernikowo, ale ja to lubie, bo wyciagnelam swetry! Dawno swetra nie nosilam swego kasztankowego, a dzisiaj jak znalazl.
Goscie pojechali, ale nowe przyszły. :-)
U mnie w domu jak u Alicji Hansen z powiesci Chmielewskiej....:-)
Wstrząsająco gościnna pani domu. :-)
Zimno dzisiaj tak wrzesniowo albo nawet pazdziernikowo, ale ja to lubie, bo wyciagnelam swetry! Dawno swetra nie nosilam swego kasztankowego, a dzisiaj jak znalazl.
Goscie pojechali, ale nowe przyszły. :-)
U mnie w domu jak u Alicji Hansen z powiesci Chmielewskiej....:-)
Wstrząsająco gościnna pani domu. :-)
Cały dom gościnny. Nie przejmuj się Kalinko zgniłym bananem, może w szare zimowe dni nie będzie taki zły;-)
, przestańcie. 
Nauczyła sie skubana schodzić z naszego łóżka. Właśnie sie zgramoliła

Maja skonczyć w piatek. I jak myslicie kiedy wraca mój mężuś? Oczywście w ... piątek!
