Kalina
Matka synów
A twoja mała tez taka indywidualistka?
Ja jestem połączeniem indywiduum ze zwykłym ludziem. Studia konczylam indywidualnym tookiem, ale ciągle pracuję z ludźmi- w mlodości w harcerstwie, bylam drużynową 40,instruktorem, potem wylądowalam jako instruktor w osrodku kultury, potem nauuczyciel....
Żyję sobie po swojemu, ale do ludzi życzliwie żem nastawiona. Niech se też zyją.
A propos chmur, nad blokami nteż płyną :-)
Ja jestem połączeniem indywiduum ze zwykłym ludziem. Studia konczylam indywidualnym tookiem, ale ciągle pracuję z ludźmi- w mlodości w harcerstwie, bylam drużynową 40,instruktorem, potem wylądowalam jako instruktor w osrodku kultury, potem nauuczyciel....
Żyję sobie po swojemu, ale do ludzi życzliwie żem nastawiona. Niech se też zyją.
A propos chmur, nad blokami nteż płyną :-)



Pracuję na grupie, mam zrobić salę i szzatnie, napisać plan do ksiażek, których nie mam i nawet na oczy nie widziałam i to wszystko na piatek. Ale co tam. Grunt, że niania się sprawdza. Strasznei tęsknie do Magdy...
Cmoknij najmłodszego w piętę od ciotki Anety

. Więc rozwieszam pranie, zbieram suche, marznę w nogi, karmię swego synusia, jem, zmywam, patrzę głupio w telewizor, czytam, patrzę na swoje bobo jak smacznie śpi (tylko czemu w nocy nie chce????
.