reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kalinka trzymam kciuki oj trzymam.Gratuluję decyzji i mądrosci organizmu.Wnioskuję ,że przez cały czas Jonatan jadł w nocy?Oj łatwo tochyba nie było,tak myslę.trudno sie wyspać.Kiedy ostatnio przespałaś całą noc?POWODZENIA!!!!!
Hurrra,dziś piątek.Cieszę się,choć na razie jeszcze nie pracuję ale za to jest ślubny w domu,czytaj dodatkowa para rąk do pracy:-).A jutro mam wieczorne wyjscie na ploteczki,to tygryski lubia najbardziej,mrrrrrrr.
pozdrawiam i zycze miłego weekendu
dzwoni telefon juz lecę juz pędzę królewno;-)
 
reklama
Dzięki za trzymanie kciukow. Na razie idzie nam dobrze. Od rana maluch nie poprosil o ssanie i nie zaplakal. Zjadł miske zupy z kromka chleba, drugie danie, deserek, pije sok marchewkowy. Co jakis czas pyta, czy cyca chora. Otrzymawszy uspakajająca odpwiedź, że chora, idzie sie bawić. Przed nami druga noc. Brr...
 
Kalinko podesle ci zdjecie jak zgram jeszcze z aparatu :)
u nas nocka dzisiaj taka srednia az w koncu nie wiem kiedy ja usnelam i ona tez bo juz jej nie slyszalam dopiero maz nad ranem sie nią zajmowal bo kwekala
ale w dzien bardzo ladnie spi
tylko juz pod wieczor male cyrki sa ze jej sie spac nie chce chyba ma takie godzinke czuwania przed kapielą
 
Oto moje zdjęcia nowym aparatem. M. się ze mnie śmieje, że mam nową zabawkę. szleję, a co!
 

Załączniki

  • DSCN00030012.JPG
    DSCN00030012.JPG
    136,8 KB · Wyświetleń: 53
Cd. zdjęć. Jeszcze świerzutkie:-).
 

Załączniki

  • DSCN00120004.JPG
    DSCN00120004.JPG
    100,2 KB · Wyświetleń: 52
  • DSCN00140005.JPG
    DSCN00140005.JPG
    69,6 KB · Wyświetleń: 49
  • DSCN00160006.JPG
    DSCN00160006.JPG
    108,1 KB · Wyświetleń: 50
  • DSCN00080015.JPG
    DSCN00080015.JPG
    121,3 KB · Wyświetleń: 52
Raport nocny: zasnął po 5 minutach opowiadania bajki, że za domem jest las, po tem co w tym lesie, a za lasem pole, co na tym polu, a za polem łaka...o łące już nie słyszał. Obudził się po 1 w nocy e strasnym płaczem. 5 minut noszenia na rękach, pokazywania lodówki jak świeci i mruczy w nocy i sam poprosił do łózka. Ta sama bajka, doszliłśmy do sowy na kominie tylko i spal. jeszcze dwa razy wstał do 5 rano, ale tylko pomarudził i zasypiał, bez płaczu. spal do 8 30.
A ja nie mam mleka! Zniklo. Nie ma zastoju, nic. Przygotowalam sobie bandaz, ale niepotrzebny, zamiast dwoch kamieni młyńskich mam normalne piersi. lekko tylko pobolewa coś w środku. Ach, jaka jestem zadowolona, że odcięłam te psychiczna pępowinę! Nie moglam sie zdecydowac, tak milo mi było....karmienie jest najpiekniejszym przezyciem macierzyństwa dla mnie.
Bylismy dzisiaj na spacerze, zjadl teraz miseczkę zupy i bujamy sie spać.
 
Kalina w moim przypadku tez odstawienie tak wygladało. pokarm znikł natychmiast, bez najmniejszych dolegliwosci. Widocznie dobre "momenta" na to wybrałysmy:-D.
A tak w ogóle to czekam już na Was...ze śmietanowcem....i puszeczką.

Sprzedały się trzy moje prace wystawione w galerii MiniArt:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry