Nie zapychasz, oj oj. ;-) Zresztą ja mam specjalnego bloga na te okazje, nie chce zanudzać dziewczyn swymi początkami. Ale powiem ci szczerze, sprawia mi przyjemnosc to klejenie zdjec ogromna!
Joasiah, daj zdjecie Zuzanki to ci zrobie scrapbooka z nią , powysylasz znajomym w mailu. :-)Jedno juz dalas, daj jeszcze e dwa slicznie prosimy.
ja sie lepiej czuje. Nie biegam juz do kibelka...a wielka nowina jest to, ze od dzisiaj w nocy RZUCAM KARMIENIE! karmilam- uwaga- 2 lata i 23 dni! Organizm sam sie zdecydowal i mleko i zniklo. Chyba psychicznie bylam przygotowana na to w koncu. teraz maluch grzecznie każe mi pokazywac co pięc minut obandazowane ciało i wszystkim mowi, że cyca chora. W nocy wyl, wstawal z 10 razy. Mąz postanawia spac w innym pokoju. Trzymac kciuki!