Nadrabiam zaległóści bbowe, co prawda, Gosiu, nie tak wielkie jak twoje ha ha, ostatni raz pisałaś 18 grudnia, sprawdziłam cię.:-)
Maniu, pewnie z przyjemnością wybierzesz sie do pracy...po feriach, rozumiem?Cieszy mnie twoje zaniedbanie w kwestii vigantolu, mam podobne podejście, czyli daję jak pamietam, a głównie nie pamiętam. Ciemiączko zaroslo normalnie.
Żużaczku, dobrze, że poszło dobrze...ja bym pięty pogobiła, strasznie boje sie jakiekolwiek choroby u malucha, zabiegu nie wspomnę..nerwice mam, byle co wyolbrzymiam. To pzrez te wczesniakowe traumy. Ale mam dużą dozę rozsądku i sama siebie mityguję, bo ludziom sie nie zwierzam, wstyd mi.
Mnie w ogóle hamuje mieszczański uraz do niedyskrecji.W życiu nie poskarżę się publicznie i nie umiem okazywać emocji. No, moze brawo w filharmonii potrafie bić. Czasem jak czytam spontaniczne wypowiedzi na forum, zazdroszczę. jestem spontaniczna jak sloń. :-)
Żuzak do wielkanocy odlicza. Shomna, witaj i zdrowiejcie nam.
Krysia, pierwsze kocham jest najmilsze.
Co do pogwarek, to moj ostatnio mości się pod stołem na poduszkach i oznajmia twardo: ja mieśkam tu!Mieśkam!
No i eksmisja niemożliwa.
dzisiaj złapałam go z nosem pzry szybie. Co robisz, pytam. A on na to: nolot ogjądam.
Nolot to samolot, rozumiecie.
Pozdrawiam cieplutko i mzykam. jakos mi słabo dzisiaj, chyba cisnieniowo reaguję. Siły brak totalnie...