Rozpoczełam nowy temat poniewaz nie wiem gdzie szukac porady.Zaczelam stosowac u mojego 2 tygodniowego maleństwa INFACOL bo miała straszne kolki.Teraz niby kolki odeszły ale.....przed zazgym gazem
i kupką spina sie i stęka tak jakby miała zatwardzenie a nie ma.Nie wiem ile z tego to gra aby ją wziąć na ręce lub glaskać po brzuszku i czy nie jest na to za mala.Nie mam pojęcia co zrobic.Troszke zmniejszylam dawke Infacolu i pije cherbatki z koperku.Dodam jeszcze ze kiedy przed karmieniem podam jej ten Infacol to potem Mała duzo ulewa a nie robila tego wczesniej,a może ulewa przez to napinanie się.Dodam jeszcze że karmie piersią.Proszę o jakąs rade bo mi juz brak pomyslów,spać nie moge jestem wykończona a to tez dziala na małą negatywnie.Jak sie zaczynam denerwowac ze nawet siuku spokojnie nie moge zrobic to potem mam wyrzuty sumienia że sie denerwóje na moje maleństwo
(((



Spróbujemy tej metody dra Karpa, choć otulamy ją od początku i to jakby nie działa...