Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja rzuciłam palenie ponad rok przed ciążą. Jak już wiedziałam że będziemy się starać. I mój M też rzucił chociaż tylko 3 albo 4 miesiące wcześniej. W sumie to czekaliśmy z tym aż on rzuci żeby się plemniczki oczyscily i żeby przekazać dzidzi to co najlepsze! [emoji6] No i na szczęście mu się udało chociaż było ciężko!
U nas wyszło w dni niepłodne i pierwszego dni miesiączki dlatego nie myśleliśmy nawet o możliwej ciąży. Cieszyliśmy sie małżeństwem, piliśmy prezentowe winko
Potem nie było nic,bo miałam opryszczkę posloneczna... kolejny stosunek był juz raczej,jak doszło do zapłodnienia
Przynajmniej tak wychodzi z usg i wielkości myszki naszej
To nasze staranie sie to było odstawienie pigulek. Bez żadnej napinki bo to nie służy. Po prostu kochalismy się jak zawsze tylko troche częściej! [emoji38]
Moj m to sportowiec nawet papierosa w ustach nie miał troche mu nie wierze i sie nabijam ze nie próbował jak był nastolatkiem
U my podlinkowany decyzje o drugim maluchu w sierpniu 2015 w styczniu 2016 zaszłam w ciąże ale niestety potem dostałam normalnie okres a na koniec marca buhhh znowu dwie kredki radość nie trwała długo ledwo tydzien. Potem 3 m przerwy i w czerwcu sie udało miałam ostatnio okres, wiec troche tych starań i porażek było, byle teraz szczęśliwie do końca !
My staraliśmy się 4 miesiące, ja już bardzo chciałam na jesień w tamtym roku, ale kończyła mi się umowa i trzeba było poczekać. Jak zaczęliśmy się starać to się pilnowalam żeby zdrowo jesc, niepic alkoholu itd. Wkoncu odpuscilam jak mi się okres w czerwcu 10 dni spóźnił a testy były negatywne. I bum w lipcu okresu niedostalam, mimo że byłam pewna ze w płodne dni nietrafimy, udało się i już tydzień przed spodziewana miesiączka podejrzewałam że coś jest na rzeczy [emoji3]
A mi sie wydaje że zaszłam z nasienia zaraz po okresie, bylyby to dni nieplodne (5 dni przed owulacją). Co prawda w dni co miala byc owulacja tez wspolzylismy ale wtedy bylby chlopak (szybkie plemniczki) a skoro jest dziewczynka to musialy byc to plemniczki co dluzej żyja i sa wolniejsze. Zreszta przez rok sie staralismy w dni plodne i nic z tego nie wychodzilo az tu niespodzianka udalo sie