@Kasada84 z tym peelingiem to masz rację

ja też się staram (niestety nie codziennie) i również najwygodniejsza jest rękawica, choć kiedyś lubiłam też szczotkować skórę. Taki masaż jest korzystny również dlatego, że poprawia mikrokrazenie w skórze, czyli skóra jest lepiej odżywiona więc i odporniejsza. Bo to właśnie skóra, a nie tylko naskórek, na który działamy balsamami jest najważniejsza. Oczywiście z wszelkimi masażami muszą uważać dziewczyny, które mają ciążę zagrożona, lepiej spytać lekarza.
Co do oleju kokosowego to ja nie polecam. Używałam jakiś czas, na początku mi się podobało, bo skóra po zastosowaniu ga miękka i gładka, ale to krótkotrwały efekt. Ten olej jest bardzo śliski i miałam wrażenie, że tylko pokrywa skórę i zaraz się ściera. Bardzo polecamu tak poza olejami używam też balsamów. Muszę mieć coś w siebie wtarte żeby jakoś wyglądać
Miś-owa na bardzo przesuszona skórę polecam albo masła do ciała z masłem shea albo balsamy apteczne z mocznikiem, ale to już hardkor bo choć efekty są to stosowanie nieprzyjemne, bo się lepi. I smarować i smarować... Do mycia tylko i wyłącznie preparaty bez sls. W drogeriach albo w eko sklepach są ekstra mydła (tyle że w kostkach) z masłem shea, olejami, substancjami które już podczas mycia tworzą warstwę ochronną na skórze. A i jeśli chcesz na szybko efektu łał to w Rossmanie jest peeling z solno-błotny z morza martwego, poza solą i błotem są w nim różne oleje. Efekt jest od razu choć wiadomo, że nie na stałe.
