• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kosz

Czekam na malenstwo :


  • Wszystkich głosujących
    24
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Podczas pierwszej ciąży Darek stwerdził (podobnie jak mążowie Ankami i Magdalenki), że dzidzię "robiliśmy" razem, dlatego tez razem będziemy rodzić (szkoda, ze bólem nie mogłam się z nim podzielić).
Przy tej nie było nawet pytania wiem, że będzie razem ze mną - chyba, że w pracy nie dostanie wolnego (niestety jest kierowcą autobusowym i nie wypada zostawić autobusu na skrzyżowaniu z pasażerami, bo Kasia rodzi :)

A tak pozatym chcę rodzić w szpitalu wojewódzkim, bo jest on chyba dobry i najbliżej z niego do domku.
 
Gaddula, ale Mariusz nigdy też nie zgodzi się na użycie słowa "rodzimy" - zawsze podkreśla, że tylko ja mogę rodzić, a on będzie się starał mi w tym pomóc :)

Zebrra, no teraz to już alternatywy nie ma - Mario stwierdził, że nie da się stamtąd wyrzucić, będzie niemiły i będzie krzyczał, gdyby kierowali nas gdzie indziej ;)
 
Mario stwierdził, że nie da się stamtąd wyrzucić, będzie niemiły i będzie krzyczał, gdyby kierowali nas gdzie indziej ;)
to niestety nie działa, byłam świadkiem takiej sytuacji własnie na Żelaznej i powiem Ci szczerze, że lepiej jednak być miłym a alternatywę znaleźć sobie samemu, zanim oni to zrobią...
 
oby do 38 tygodnia, wtedy planowo rodze w prywatnej klinice i nie boje sie pielegniarek i lekarzy, tam jest jak w najdrozszym hotelu....pełna opieka i obsluga:-)
 
to niestety nie działa, byłam świadkiem takiej sytuacji własnie na Żelaznej i powiem Ci szczerze, że lepiej jednak być miłym a alternatywę znaleźć sobie samemu, zanim oni to zrobią...

U nas problem polega na tym, że nie mamy samochodu, więc ciężko będzie nam tak jeździć sobie od szpitala do szpitala :(
Mam nadzieję, że uda nam się przyjechać na tyle późno (tzn. już z rozpoczętą akcją porodową), że już nie będą mogli mnie nigdzie odsyłać ;-)
Ale gdyby było najgorzej jak tylko możemy sobie wyobrazić, to raczej Solec (choć jeszcze tam nawet nie byłam). Ostatnio też coraz więcej dobrego słyszę o szpitalu na Kasprzaka...
 
A w szpitalu na Wołoskiej mają robić remont oddziału lipiec-sierpień... nie mam żadnej alternatywy... heh... "planuję" nawet urodzić w czerwcu aby się tam załapać... :baffled:

niby przetarg ma być na początku maja a od przetargu do remontu długa droga więc liczę, ze zaczną od sierpnia :baffled:
 
reklama
marika - nie wiem jak mój mąż wytrzyma taki widok :D chyba będę musiała go trzymać za rękę cały czas i pilnować aby stał przy mojej głowie bo tak pójdzie "w nogi", zobaczy i ucieknie :-D
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry