• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krwawienie 34tydzień

karolciaaa29

Początkująca w BB
Hej.
Czy któraś z Was doświadczyła krwawienia w 3 trymestrze którego nie dało się zlokalizować ?
Tydzień temu w sobotę poleciała ze mnie spora ilość świeżej czerwonej krwi , w 15 min zjawiłam się na IP, zrobili USG , ktg, i okazało się że wszystko jest ok i nie wiadomo skąd leci. Szyjka dość długa i zamknięta chociaż trochę miękka, przepływy i łożysko ok, żadnych krwiaków ani niczego niepokojącego. Położyli mnie na obserwację na patologie ciąży ale krwawienie ustąpilo całkowice więc wyszłam. Byłam w środę u swojej doktor prowadzącej - niczego nie stwierdziła , mówiła że to może czop ale nie wiadomo.
Dziś 34+0 i rano w łazience gęsty galaretowaty śluz ale w kolorze ciemno brązowym. Od razu telefon i wizyta u lekarki. Powiedziala po zobaczeniu wydzieliny że wygląda jej na czop ale nie wie dokladnie czy to na pewno to bo dziwne by było żeby czop odchodził już 1,5 tygodnia , i znowu że na USG wszystko wygląda wzorowo, szyjka jest zamknięta i długa na 3,5cm, przepływy i łożysko ok. Więc mam obserwować do jutra czy krwawienie ustąpi a jak nie to jechać na obserwację do szpitala - dała skierowanie.
Miała któraś z Was podobną sytuację ? Dowiedzialyscie się w końcu skąd krew i o co chodzi ? Jestem po cesarce 21 miesięcy temu i w poprzedniej ciazy zero krwawien do samego końca a teraz niespodzianka ...
 
reklama
u mnie krwawienie to był czop i początek porodu, ale akcja zaczęła się rozwijać w ciągu 24h, więc ciężko powiedzieć. Twoja lekarka mówi, że czop może odchodzić w ten sposób tak długo?
 
Hej.
Czy któraś z Was doświadczyła krwawienia w 3 trymestrze którego nie dało się zlokalizować ?
Tydzień temu w sobotę poleciała ze mnie spora ilość świeżej czerwonej krwi , w 15 min zjawiłam się na IP, zrobili USG , ktg, i okazało się że wszystko jest ok i nie wiadomo skąd leci. Szyjka dość długa i zamknięta chociaż trochę miękka, przepływy i łożysko ok, żadnych krwiaków ani niczego niepokojącego. Położyli mnie na obserwację na patologie ciąży ale krwawienie ustąpilo całkowice więc wyszłam. Byłam w środę u swojej doktor prowadzącej - niczego nie stwierdziła , mówiła że to może czop ale nie wiadomo.
Dziś 34+0 i rano w łazience gęsty galaretowaty śluz ale w kolorze ciemno brązowym. Od razu telefon i wizyta u lekarki. Powiedziala po zobaczeniu wydzieliny że wygląda jej na czop ale nie wie dokladnie czy to na pewno to bo dziwne by było żeby czop odchodził już 1,5 tygodnia , i znowu że na USG wszystko wygląda wzorowo, szyjka jest zamknięta i długa na 3,5cm, przepływy i łożysko ok. Więc mam obserwować do jutra czy krwawienie ustąpi a jak nie to jechać na obserwację do szpitala - dała skierowanie.
Miała któraś z Was podobną sytuację ? Dowiedzialyscie się w końcu skąd krew i o co chodzi ? Jestem po cesarce 21 miesięcy temu i w poprzedniej ciazy zero krwawien do samego końca a teraz niespodzianka ...
Mnie czop odchodził 1,5 miesiąca przed porodem, ale bez krwii. Gdy poszedł z krwią, urodziłam tego samego dnia, ale to już był 39+3tc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry