Kasik, sprawdzę ci moje wyniki po weekendzie, bo nie mam teraz do nich dostępu. Ja nie dostałam żadnych papierów po badaniu, tylko tydzień później wyniki na trzech kartkach A4 i komentarz live oraz rekomendacje lekarza. Zapisali mnie też od razu na badania połowkowe na koniec listopada.
W wynikach było zapisane m.in. moje ryzyko podstawowe, wynikające z wieku, oraz skorelowane, biorące pod uwagę wyniki krwi, usg itp. Ogólnie lekarze przestrzegają przed stresowaniem się tymi wynikami surowymi, bo bez analizy lekarza, który ma dostęp do danych statystycznych, nie da rady ich dobrze zinterpretować i można sobie jedynie zepsuć tydzień życia

Znam to z autopsji koleżanki, która desperowala nad wynikami przez tydzień, uspokoiła się po analizie, po czym urodziła zdrowiutkiego chłopaka - na pół roku przed swoimi 40-tymi urodzinami.
Wiec w ogóle nie zaglądaj do tych wyników, nic to nie da, a tylko sobie weekend zepsujesz.
Dla referencji dodam tylko, że mi prawdopodobieństwa wyszły tak ogromnie niskie (jeden do wielu tysięcy) ze nie ma sensu robić amniopunkcji (ryzyko powikłań ok 1%) ani testu NIFTY.
A mam tyle lat co ty
Juhasek, gratulacje

a śluz to chyba jakaś infekcja, rzeczywiście trzeba szybko do lekarza.