Bardzo mi przykro3-ci dzien. Nie mamy żadnego zarodka.
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Bardzo mi przykro3-ci dzien. Nie mamy żadnego zarodka.
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
3-ci dzien. Nie mamy żadnego zarodka.
Bardzo mi przykro. Wiem co czujesz.(
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
Tego cholernego strachu nie można się pozbyć, przy iui byłam pewna że to formalność bo wszystko gitara, a jak nie wychodziło to in-vitro miało być strzałem w dziesiątkę, i co? Dalej czekam jestesmy wystawiane na kolejne proby,czasem człowiek myśli że już nie ma siły, że już nie chce, ale upragnione macierzyństwo bierze górę, tyle wysiłku i walki, które wkładamy w nasze starania są warte wszystkiego i nikt, kto tego nie zaznał, nigdy nas nie zrozumie; (Cześć dziewczyny
Berta bardzo współczujępamiętam ciebie z forum iui i wiem ze pokładalas w in vitro wielkie nadzieje ale myślę że uda się następnym razem. Trzeba mocno wierzyć.... wszystkim szczęśliwym mamą go gratuluję i trzymam kciuki za kolejne.
Czytam was codziennie i naprawdę można się wiele dowiedzieć. Czekam na @ i zaczynam antykoncepcyjne i długi protokół w in vimedu Wrocław. I z nią na dzień coraz bardziej się boję. Pewnie to normalne odczucie ale odpadają mnie wątpliwość. Dla nas to będzie jedyna szansa i jeśli się nie powiedzie nie wiem jak to zniose psychicznie. Staram się myśleć pozytywnie. Ale szansy mamy tylko 36 %. Więcej nuż przy iui.
Im bliżej do naszego upragnionego celu tym większy strach czy też tak miałyście?
Cześć dziewczyny
Berta bardzo współczujępamiętam ciebie z forum iui i wiem ze pokładalas w in vitro wielkie nadzieje ale myślę że uda się następnym razem. Trzeba mocno wierzyć.... wszystkim szczęśliwym mamą go gratuluję i trzymam kciuki za kolejne.
Czytam was codziennie i naprawdę można się wiele dowiedzieć. Czekam na @ i zaczynam antykoncepcyjne i długi protokół w in vimedu Wrocław. I z nią na dzień coraz bardziej się boję. Pewnie to normalne odczucie ale odpadają mnie wątpliwość. Dla nas to będzie jedyna szansa i jeśli się nie powiedzie nie wiem jak to zniose psychicznie. Staram się myśleć pozytywnie. Ale szansy mamy tylko 36 %. Więcej nuż przy iui.
Im bliżej do naszego upragnionego celu tym większy strach czy też tak miałyście?
Cześć dziewczyny
Berta bardzo współczujępamiętam ciebie z forum iui i wiem ze pokładalas w in vitro wielkie nadzieje ale myślę że uda się następnym razem. Trzeba mocno wierzyć.... wszystkim szczęśliwym mamą go gratuluję i trzymam kciuki za kolejne.
Czytam was codziennie i naprawdę można się wiele dowiedzieć. Czekam na @ i zaczynam antykoncepcyjne i długi protokół w in vimedu Wrocław. I z nią na dzień coraz bardziej się boję. Pewnie to normalne odczucie ale odpadają mnie wątpliwość. Dla nas to będzie jedyna szansa i jeśli się nie powiedzie nie wiem jak to zniose psychicznie. Staram się myśleć pozytywnie. Ale szansy mamy tylko 36 %. Więcej nuż przy iui.
Im bliżej do naszego upragnionego celu tym większy strach czy też tak miałyście?