No właśnie do Wojewódzkiego się zapisałam, choć czytałam na jego temat skrajnie różne opinie. Podobno nie owija w bawełnę- dla mnie to zaleta. Zależy mi na tym, żeby ktoś obiektywny powiedział mi wprost jakie mam szanse. W obecnej klinice postawili na mnie krzyżyk- zaniżyłam im statystyki swoimi trzema nieudanymi podejsciami. Straciłam zaufanie do mojej pani doktor i mam wątpliwości czy ostatni transfer był przeprowadzony prawidłowo. Czas pokaże czy mój upór i intuicja ( która cały czas mi mówi, że będzie dobrze) doprowadzą mnie do upragnionego celu.