reklama

Kto po in vitro?

reklama
Super wiadomości z rana :)
Pamietasz ja tez zrobilam sikanca 6dpt i byla blada kreska, wieczorem potwierdzilam beta i bylo 44.
Za to wczoraj mialam bardzo duzo brazowej krwi na wkladce i papierze ale bylo to jednorazowe. Lezalam i odpoczywalam. Wzielam dodatkowo duphaston. Dzis z rana znowu sikanca zrobilam i jest druga wyrazna kreska - a jest 8 dpt.
Polece jeszcze do labo zrobic bete zeby sie uspokoic bardziej i myslec w ten sposob ze ta krew byla pozostaloscia po zagniezdzaniu sie mojej fasolki :)
Trzymam mocno za Ciebie kciuki!

Pamietam Kochana, twoja szalona odwaga przeszla ciut na mnie dzis rano :) Lec jak tylko bedziesz mogla i potwierdz sobie. Trzymam kciuki, aby byl piekny przyrost! :)
 
Ja kiedyś przy poronieniu mdlalam i miałam okropne bóle i to zmotywowalo mnie do wyjazdu do szpitala. W Twoim przypadku poczekalabym do rana. Oczywiście obfite krwawienie też może być groźne ale ono zależy też od grubości endometrium czy indywidualnych predyspozycji. W szpitalu mogą nalegac na lyzeczkowanie a to jednak jest ingerencja w organizm. Mam nadzieję, że jak będziesz czytała post to sytuacja będzie już opanowana.
Narazie sytuacja opanowana...dziękuję za odpowiedź. Wczoraj to normalnie się bałam już. .co chwile do łazienki. A później yo już siadlam na kibelku i czekałam :) dziękuję za pomoc
 
Cześć dziewczyny .
Jestem tutaj nowa...
Chciałam się dowiedzieć po ilu dniach po odstawieniu wszystkich leków po nie udanym transferze zarodka może wystąpić @ ?
Za pierwszym razem już w 10 dpt miałam plemienia i zaczęłam @, natomiast teraz mam już 17 dpt i ani śladu @.
14 dpt robiłam betę wynik ujemny mniej niż 100.
Zastanawiam się skąd ta różnica...
A kiedy odstawiłaś leki? @ może przyjść do 7 dni po odstawieniu leków. U mnie przy pierwszym nieudanym transferze @ przyszła jeszcze przed betą, w kolejnych dopiero po odstawieniu leków ok 3 - 5 dni po.
 
Zrobilam sikacza dzis rano, krotko przed wyjazdem M. Po tym jak nanioslam 4 kropelki moczu na test i pojawila sie mocna czerwona kreska myslalam, ze coz... moze za wczesnie a moze jednak nic nie zalapalo. Po trzech minutach spojrzalam na niego i wybuchlam placzem i smiechem dlawionym. Pierwszy raz w zyciu zobaczylam chociaz ta leciutka ale slabiutka druga kreske. Wiem dziewczyny, ze to nic nie musi znaczyc, zdaje sobie z tego sprawe, ze testy sa mylne i ze to za wczesnie i tak naprawde tylko beta mi powie jaka jest sytuacja.
Ale dla mnie w tej chwili wazne jest, ze pierwszy raz uzywajac takich testow nie przezylam od razu rozczarowania. Moze ono owszem nastapic jutro, pojutrze, za tydzien, ale dla tej jednej chwili bylo warto. Nie sadzilam sama po sobie, ze tak wybuchne. Dzis moj 6 dpt, wiec sytuacja moze byc rozna. Bete zrobie mimo wszystko w tygodniu dopiero, bo nie mam tutaj mozliwosci podjechac dzis ani jutro, wiec zostawie to na od srody. Chyba ze dam rade moze we wtorek gdzies podskoczyc. Poki co bede faszerowala sie dalej lekami i choc przez chwilke pociesze sie, ze widzialam blada druga kreske. Testu uzylam test ciazowy doz plytkowy, czulosc 10 mlU. Wiec to tym bardziej duzo nie mowi. Lece teraz na sniadanko i potem troche poleze jeszcze.
Aha, mimo wszystko brzcuh nadal pobolewa mnie jak na @, piersi troche mniej bola ale jednak dalej.
Trzymam kciuki aby beta potwierdziła Twoją radość :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry