ale wiesz po 3 mcznej abstynencji aż strach się Go bać hahahahaDobrze, że wszystko się goi (fizycznie). Widzę, że szybko podejmujesz walkę (wizyta u Lewego jak tylko beta zejdzie do 0) - trzymam mocno kciuki, żeby kolejne podejście było tym szczęśliwym.
A co do Męża - też coś Mu się od życia należy. Wspierał Cię więc jakaś kolacja ze śniadaniem w najbliższym czasie może by się przydała
![]()