Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Powiem ci, że chyba nie ma takiej dziołchy na forum, która by miała dobre przeczucia co do pozytywnej betyNajgorsze to cholerne negatywne przeczucie![]()
Nie chce straszyć ale ja tak niestety miałam przy cpHej babeczki.
Nie mam jak was czytać. Mam tyle pracy, że na nic poza snem czasu nie mam. U mnie nie koniec problemów. Po mojej dziwnej becie odstawiłam leki jak dr kazał. Przyszedł okres i trwał coś koło pół dnia. Potem tylko plamienia. Poszłam zrobić betę jak dr chciał a tam 1700. Qrwa juz nic nie rozumiem. Byłam przed chwilą na USG i nic nie widać. Zrobiłam jeszcze raz betę i teraz czekam na wynik. Nasz niech mi jeszcze coś się w środku zrobi to już nigdy się nie uda...
Przepraszam że się do waszych sytuacji nie odniosę ale ręce mi się trzęsą i łzy lecą że stresu.
Ja podejrzewam że to to. Bo w macicy nic nie było. Nawet małego. W jajowodzie tez nic nie widziała. Czekam na dzisiejszy wynik. Potem powtórka w sobotę i wizyta w klinice. Może lepszy sprzęt mają. No nic. Czuję się dobrze więc zostaje czekać.Nie chce straszyć ale ja tak niestety miałam przy cpBeta rosła potem się zatrzymywała , odrobinkę rosła i znów stała …. Na usg nie było nic widac dopiero po kilku dniach zobaczyli w jajowodzie
. Oby to nie było to
![]()
Obyś miała racje...U mnie jest 37C. Ponizej 28C nie spada w lecie nigdy, nawet w nocy o to trudno.
W Afryce, w Grecji, w Teksasie kobiety prze cala ciaze zyja w uoalach powyzej 40C i luz.
Musialbys wlezc do nagrzanego piekarnika, zeby zrobic dziecku (i sobie) krzywde.
hmmm mi jak robili badanie komórek jajowyych i im z żadnej z 20 komóre nie wyszedł żaden wynik (w sensie nie udało im się sprawdzić, czy komórki są wadliwe, czy nie) to też stwierdzili, że im się pierwszy raz w historii coś takiego zdarzyło.... (nawet lekarz pokazywał mi - oczywiście anonimowo - jak wynik wygląda u inne pacjentki u które na 10 komórek 3 były poprawne, 7 wadliwych genowo) powiem szczerze trudno uwierzyć, że badania i czy zapłodnienia, których robią setki, tysiące aż tak ich mogą zaskoczyć. Wg mnie gdzieś ktoś w labie popełnił błąd, tylko kto się przyzna, a my jaką mamy możliwość sprawdzenia..... No ja już to olałam, bo pomimo zwalonego badania to były zarodki, choć kosztowało mnie to dużo nerwów i kasy więcej; ale przynajmniej efekt jest.Dzwonilam dziś do labu, raz jeszcze. Tym razem mi powiedzieli, że komórki morfologicznie wyglądały ok.
8 sztuk i że są w szoku, że tak wyszło bo takie sytuacje praktycznie im się nie zdażają, żeby żadna się nie zapłodniła.
I że prawodpodobnie coś na etapie stymulacji nie zagrało.
Jedyne co zrobiłam to odstawiłam metfrominę ale sami mi kazali.
Obyś miała racje... [emoji21] Ale i tak będę się pewnie obwiniać, że nie wyszłam spod tej kołdry, kurde byłam dosłownie cała mokra przez to i miałam gorączkę na bank...
Widziałam cenę badania 20 komórek, wycina z butów.hmmm mi jak robili badanie komórek jajowyych i im z żadnej z 20 komóre nie wyszedł żaden wynik (w sensie nie udało im się sprawdzić, czy komórki są wadliwe, czy nie) to też stwierdzili, że im się pierwszy raz w historii coś takiego zdarzyło.... (nawet lekarz pokazywał mi - oczywiście anonimowo - jak wynik wygląda u inne pacjentki u które na 10 komórek 3 były poprawne, 7 wadliwych genowo) powiem szczerze trudno uwierzyć, że badania i czy zapłodnienia, których robią setki, tysiące aż tak ich mogą zaskoczyć. Wg mnie gdzieś ktoś w labie popełnił błąd, tylko kto się przyzna, a my jaką mamy możliwość sprawdzenia..... No ja już to olałam, bo pomimo zwalonego badania to były zarodki, choć kosztowało mnie to dużo nerwów i kasy więcej; ale przynajmniej efekt jest.
Chmmmm, mordercza kołdraObwiniac za co? Koldra nie zrobila dziecku krzywdy. Przestań sie torturowac. Bylas mokra, bo miałaś goraczke i się pocilas.