reklama

Kto po in vitro?

Moje Drogie, dzisiaj byłam na kolejnej wizycie. Po kolejnych 2 dniach pęcherzyki się urosły i mają 15-16mm i pojawił się trzeci, więc bardzo mnie dzisiaj ta wizyta ucieszyła:) Jak patrzyłam na ekranika reszta pęcherzyków całkowice zniknęła z pola widzenia, wręcz się rozpłynęła. Endometrium 9mm. Lekarz się nawet ucieszył. Niestety estradiol jeszcze niski. Jutro kolejny pomiar i jeszcze dwa dni na lekach. Może się uda z terminem punkcji na niedziele/poniedziałek.
Chce wierzyć, że będzie dobrze......!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :))))))))))))))))))))))))))
 
reklama
kama35 10 to dobry wynik, ja miałam podobnie ale część jajeczek była niedojrzała. Z moich 9 - 4 zaczęły się dzielić, także jeszcze różnie może być ale będę trzymać kciuki żeby jak najwięcej było zdolnych do połączenia.
maryola2 tylko tak dalej, daj znać po punkcji co i jak.
Zołza ja Ci nie pomoge dla mnie to chinszczyzna totalna

A w ogóle dziewczyny mam takie dość wstydliwe że tak powiem pytanie. Znaczy chyba nie ma się czego wstydzić ale boje się na maxa. Czy po transferze można współżyć? Nikt mi nic nie mówił ze nie wolno i oczywiście wczoraj nie wytrzymaliśmy już tej abstynencji. Cały sęk w tym że pojawiły się później plamienia. Dzisiaj jestem 9dzien po transferze i plamienia zniknely. Kurde kwiat-lotosu też tak miala i nie byla w ciazy. Jestem zalamana, bo chyba nie powinnam miec plamien skoro biore luteine, estroferm 3 razy dziennie. Najgorsze jest to że nie mam żadnych objawów, nic mnie nie kłuje, nie boli... :confused::confused::confused:
 
kama35 i maryola2
trzymam kciukasy :)))

zolza
ja tez Ci niestety nie pomoge

bombel
ja tez nie wspolzylam po transferze no coz i tak i tak sie nie przyjelo ale nawet jak by mi lekarz powiedzial ze wolno to bym sie bala i nie zaryzykowalabym po przy wspolzyciu faktycznie dochodzi do skorczu macicy... ale kiedys gdzies na necie przeczytalam ze sex pomaga przy inplantacji zarodka wiec teraz to sama nie wiem, moj lekarz nic mi nie mowil czy wolno czy nie wolno wsumie nie pytalam ale stwierdzilam ze nie wolno... bo jak podchodzilam do inseminacji to po zabiegu ten sam gin powiedzial mi zeby jeszcze sie bzyknac przez dwa kolejne dni :))) i wtedy sama zawalilam bo przez to leczenie to czasem juz nic mi sie nie chce...a sex z przymusu to nie sex :)))
 
dziewczyny ! czy to że mam nadżerkę ma to jakiś wpływ na in vitro ? czy wy też miałyście nadżerkę prze transferze ? nie wiem czy to ma znaczenie......ale martwię się
 
reklama
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry